2017-04-20

6 sposobów na cierpienie

Którego z nich używasz najczęściej?

Temat cierpienia nie jest popularny. Udajemy, że nas nie dotyczy. I faktycznie, w sensie fizycznym, większość z nas cierpi raczej rzadko. W dodatku, na takie cierpienie można wpływać farmakologicznie: wziąć środek przeciwbólowy. Rzadko w rozmowach dotykamy sfery psychicznej. Jakoś tak niezręcznie mówić, że mnie coś boli, że mam z czymś problem. Bo to, w jakimś sensie, tak jakby się przyznać: potrzebuję pomocy psychiatry. A stąd to już tylko krok do wizyty (pobytu?) w szpitalu psychiatrycznym. No nie! Przecież nie jestem wariatem. I – żeby nikt nie pomyślał, że jednak jestem wariatem – o takim bólu najczęściej nie mówię. Zwłaszcza, gdy jestem facetem. „Chłopaki nie płaczą!” - co przecież znaczy, że nie mogą też cierpieć. Wielu mężczyzn doszło do wniosku, że ten zwrot oznacza tak naprawdę: "nie wolno ci odczuwać żadnych emocji". I udają, że żadnych emocji nie odczuwają.

 

Polski syndrom

Owszem są wyjątki: gdy mogę kogoś obarczyć winą za mój ból. W narzekaniu jesteśmy mistrzami. To przez niego, przez nią - jest mi źle. To wina rządu, obcego kapitału, złego prawa, kościoła, mojej żony, szefa w pracy, …, itd. Najczęściej mówimy o tym ze złością, z gniewem. Nie potrafimy dyskutować spokojnie, gdy ktoś się dziwi np. „co do tego ma obcy kapitał?”

W ten sposób używamy jednej z technik radzenia sobie z cierpieniem: odbijania cierpienia.

Skok na żyrandol

Niektórzy nie uczestniczą w powszechnym narzekaniu. Radzą sobie. Nie reagują, gdy dzieje się coś co ich boli. Upychają swoje cierpienie głębiej (pod powierzchnię). Aż w końcu, nawet niewinna uwaga powoduje wybuch. Zarówno niespodziewany, jak i wielki. Taki skok na żyrandol.

Magazynowanie

Nie reaguję w sposób widoczny na to co mnie spotyka. Magazynuję swoje odczucia. To prawie to samo co w wersji z upychaniem coraz głębiej. Z tym, że w tym podejściu wybuchy nie następują. Nie ma uwolnienia. Aż w końcu pojawiają się objawy somatyczne. Moje ciało mówi mi, że już więcej nie może magazynować cierpienia. Magazynowanie działa tylko do czasu.

Środek przeciwbólowy

Zauważyłem już, że cierpię. Postanawiam (świadomie lub podświadomie), że znajdę jakiś środek przeciwbólowy. To może być alkohol, narkotyki, seks, pieniądze, pracoholizm, hazard, itp. Jednak - podobnie jak z leczeniem fizycznego bólu wyłącznie środkami przeciwbólowymi – nie usuwam źródła cierpienia. Otępianie pomaga tylko przez pewien czas.

Utknąłem

Doszedłem do takiego etapu, że nie wiem co robić. Boję się wycofać. Ale też nie mam odwagi pójść naprzód. Nie przyznaję się, nie akceptuję swojego cierpienia. Jestem w stanie zawieszenia.

Przesłodzenie

Aby nikomu nawet przez myśl nie przeszło, że mogę cierpieć – jestem dla wszystkich przesadnie uprzejmy, aż słodki. Za słodki. Mówię „tak” choć chcę powiedzieć „nie”. Wewnętrznie wcale nie czuję tej uprzejmości. To styl Umbridge – postaci z książek o Harrym Potterze – w słowach słodkiej, cukierkowej, ale w czynach złośliwej aż do okrucieństwa.

Jaki jest Twój sposób?

Skoro doczytałeś / doczytałaś aż dotąd... to może przyjrzysz się teraz sobie? Której metody używasz, aby udawać, że radzisz sobie z cierpieniem? A może używasz różnych metod w stosunku do różnych ludzi? Którą z nich uważasz za najlepszą?

Mam dla Ciebie przykrą wiadomość: żadna z tych metod nie jest dobra. Wszystkie tylko pozornie pomagają sobie radzić z cierpieniem, a faktycznie pogłębiają problem.

Co dalej?

Jeśli temat Cię zainteresował zapoznaj się z pracami Brene Brown: http://brenebrown.com/. Albo z ofertą Joanny Chmury: http://www.joannachmura.pl/, dzięki której „odkryłem” to spojrzenie na pracę z emocjami.

PS.

Wybieram się na urlop. W związku z tym przez najbliższe dwa tygodnie nie opublikuję nowego tekstu na blogu.

 

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Miałem przyjemność uczestniczyć w sesjach coachingu dla zarządu K&K Media Solutions prowadzonych przez Krzysztofa. Jego ogromne doświadczenie i autentyczna chęć pomocy pomagają dojść do ciekawych konkluzji, które traktuje się jako swoje. Zaskakujące było dla mnie to, że wykraczały one poza spodziewany przeze mnie obszar zawodowy.
    Krzysztof otworzył nam oczy na to, co oczywiste, a jednak niezauważalne.

    Jakub Reiter

    Wiceprezes Zarządu K&K Media Solutions

  • Z Panem Krzysztofem, podczas procesu coachingowego, miałem przyjemność pracować  przez pół roku. W tym okresie przepracowaliśmy trzy bloki tematyczne: delegowanie, opór oraz emocje. To, co najbardziej mnie zaskoczyło to wiedza o samym sobie. Praca z Panem Krzysztofem otworzyła mi oczy na pewne kwestie, na które nie zwracałem uwagi, a które miały/mają bardzo duże odzwierciedlenie w jakości wykonywanej przeze mnie pracy. Pan Krzysztof jest świetnym fachowcem – z dużym bagażem doświadczenia, zawsze cennymi radami. Właściwie nie było sytuacji, w których nie miałby gotowego rozwiązania. To, co mówi naprawdę warto wdrożyć i stosować. Najbardziej wartościowe jest wskazanie przez Pana Krzysztofa prawidłowego podział słabszych i silniejszych stron. Dowiedziałem się, że to, co wszyscy postrzegają jako negatyw tak naprawdę może być pozytywem. Ale, aby tak się stało warto stosować się do wskazówek Pana Krzysztofa. Gorąco polecam każdemu, kto pragnie się rozwijać i pracować nad sobą!

    Karol Roguski

    Kierownik Projektu

    Arteria S.A.

  • Współpraca z Krzysztofem pozwala uwierzyć w wiarę we własne możliwości.

    Manager spółki notowanej na GPW

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów nad, którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Karol Niedzielewski

  • Super stosunek do studentów, odpoczynek psychiczny, dużo humoru i rozrywki. GORĄCO POLECAM!

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Natalia Górecka

  • Fantastyczny warsztat, dynamicznie, z dużą dozą poczucia humoru i świetnie od strony merytorycznej. Na ogromny plus ćwiczenia przeprowadzone podczas warsztatu.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Warto poznać problemy w Komunikacji!

    Uczestnik warsztatu "Podstawy komunikacji".

    Adrian Zduńczyk

  • Skondensowana dawka pożytecznej rzeczy.

    Uczestniczka warsztatu "Podstawy komunikacji"

    Magdalena Kaczyńska

  • Warsztat godny polecenia. Temat bardzo potrzebny w życiu. Narzędzia do natychmiastowego wykorzystania i sprawdzenia, czy działają i jak działają.

    Uczestniczka warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

    Beata Matys

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Uczestniczka warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"

    Beata Śliwkowska