2014-12-19

Asertywność

Co to znaczy być asertywnym?

Według Wikipedii http://pl.wikipedia.org/wiki/Asertywność: „Asertywność – w psychologii termin oznaczający posiadanie i wyrażanie własnego zdania oraz bezpośrednie wyrażanie emocji i postaw w granicach nienaruszających praw i psychicznego terytorium innych osób oraz własnych, bez zachowań agresywnych, a także obrona własnych praw w sytuacjach społecznych[1]. Jest to umiejętność nabyta[2].”

Z powyższej definicji wyławiam dwa elementy, według mnie, kluczowe: „wyrażania” oraz „nienaruszających”. Jeśli chcę być naprawdę asertywnym to powinienem wyrażać własne zdanie, a nawet wyrażać emocje i postawy. Ktoś mówi np.: „Kobiety są mniej inteligentne niż mężczyźni”. Jeśli jestem w towarzystwie i słucham tej osoby, ale nic nie powiem to zarówno osoba mówiąca jak i pozostali uczestnicy spotkania mogą przypuszczać (i tak właśnie robią), że się z tą opinią zgadzam. Jeśli nic nie powiem – nie jestem asertywny. To jest tak jakbym się bał wyrażenia swojej opinii. Mechanizm, który za tym stoi to rzeczywiście lęk: najczęściej przed odrzuceniem. Myślę: „skoro nikt nie protestuje to pewnie wszyscy myślą tak samo, a  tylko ja myślę inaczej. Ale mimo, że się z tą opinią nie zgadzam to nie chcę być wyśmiany/zakrzyczany/wykluczony ze spotkania/…..”

Dlaczego warto być asertywnym?

Ale o co chodzi? Niech sobie o mnie myślą, co chcą. Po co mam się narażać? Rzecz w tym, że skoro wszyscy myślą, że jesteś podobny do mówcy to Ci wszyscy pozostali mogą Cię odrzucić (bo oni myślą inaczej, ale też tego nie wyrażają). I w rzeczywistości nastąpi Twoje „wykluczenie ze stada”, ale z powodu Twojego braku asertywności.

Do czego brak asertywności może prowadzić? Do tego, że jeden agresywny (nie mylić z asertywnym) narzuci (choćby chwilowo) swoją postawę innym. Często nie tylko swój pogląd, ale może ten pogląd wprowadzić w czyn np. wyśmiewając/znieważając publicznie jakąś kobietę. Albo nawet zaatakuje ją fizycznie, gdy ona się z jego zdaniem nie zgodzi. I znowu, ja nie interweniuję ze strachu. I kilkadziesiąt osób w autobusie robi podobnie. A dlaczego nic nie robię? Bo nie wierzę, że inni coś zrobią, nawet gdybym ja zareagował. Co mi to mówi o mnie? Że nisko oceniam tych „innych”. To jest tak jakbym myślał: „Ja jestem lepszy od innych. Oni na pewno mi nie pomogą, gdy się wtrącę. A sam przecież nie dam mu rady.” A co jest w tym najgorsze? Wszyscy myślą to samo, z tym, że każdy o sobie dobrze, a o innych… nie tak dobrze.

Zdarzyło mi się kiedyś w autobusie zareagować, gdy pijak agresywnie zaczepiał jakąś kobietę. I ta kobieta powiedziała głośno na cały autobus: „Panowie, zróbcie coś!”. Nie wiem kto ruszył pierwszy, ale było nas kilku. Odciągnęliśmy pijaka od tej kobiety, ktoś poprosił żeby kierowca zatrzymał autobus i agresor został dosłownie wyrzucony z autobusu. Czułem się potem świetnie. Myślę, że pozostali uczestnicy zdarzenia też. No, może z wyjątkiem tego pijaka.

Przykład mniej skrajny, z mojego doświadczenia. Szef palił papierosy w swoim pokoju. Jednak dym i  (dla mnie b. przykry) zapach przedostawał się do pokoju, w którym pracowałem ja i dwie inne osoby. Te dwie osoby nic o tym nie mówiły. Może im to nie przeszkadzało, a może bały się, że szef je znielubi, gdy mu zwrócą uwagę. Zaryzykowałem, zapytałem: „Szefie, czy Szef chce nas wysłać do raju?”. – „Jak to?” – Szef na to. – „Bo Szef nas tak codziennie okadza”. I szef przestał palić w swoim pokoju. Nie zauważyłem też żeby mnie od tego znielubił. A od współtowarzyszy niedoli usłyszałem: „Brawo”. Okazało się, że dym i zapach papierosów im też przeszkadzał.

Dlaczego nie warto być agresywnym?

Dlatego, że agresja rodzi agresję. A postawa osoby, która mi się nie spodobała (ta postawa – nie osoba) nie musi koniecznie wynikać z agresji tej osoby lub lekceważenia moich potrzeb.

Wróćmy do przykładu z paleniem papierosów. Mógłbym powiedzieć Szefowi: „Zgodnie z polskim prawem nie wolno palić w pomieszczeniach pracowniczych.” Startuję z postawy „Ja jestem OK. Ty nie jesteś OK”. I zostałoby to zapewne odebrane jako odzywka agresywna: pouczam swojego Szefa o czymś o czym On sam powinien dobrze wiedzieć.

To właśnie o postawę „Ja jestem OK. Ty jesteś OK” chodzi w asertywności, gdy pojawia się słowo „nienaruszających” (praw i psychicznego terytorium innych osób). Bo przecież, w przykładzie z papierosami, Szef mógł nie zdawać sobie sprawy, że dym się wydostaje z jego pokoju. W rzeczywistości nawet jakby przeprosił mówiąc: „Jak palę to zawsze otwieram okno”. A potem już nigdy w swoim pokoju nie palił.

W przykładzie wypowiedzi „Kobiety są mniej inteligentne niż mężczyźni” jest cały wachlarz możliwości pomiędzy milczeniem, a agresywną wypowiedzią: „Co Ty bredzisz, głupku?”. Ja staram się używać formuły: „Rozumiem, że masz takie przekonanie. Otóż, ja go nie podzielam.” Bazuję na założeniu, że przekonania rodzą się z bezpośrednich doświadczeń, i (chociaż nie są prawami przyrody to) dla osób, które dane przekonanie w sobie w wyrobiły są często tożsame z prawami przyrody. Kiedyś próbowałem przekonywać innych, że nie mają racji. Niestety, w ich odbiorze sprowadzało się to do tego, że chciałem im wykazać iż to ja mam rację (czyli, że jestem od nich lepszy). I, jak się temu bliżej przyjrzeć, mieli w tym sporo racji: gdy uważam, że to ja znam prawdę, a ktoś inny się myli to chyba właśnie (może podświadomie) uważam iż „w tym obszarze jestem lepszy”. Czyli startuję z postawy „Ja jestem OK. Ty nie jesteś OK (bo się mylisz)”. A taka postawa rzadko (jeśli w ogóle kiedykolwiek) prowadzi do sukcesu.

W coachingu:) nie pracuje się z przekonaniami mówiąc Klientowi: „nie masz racji”. Natomiast  namawia się Klienta do dostrzeżenia iż w sferze, której dotyczy jego przekonanie mogą występować inne przekonania, czasem nawet przeciwne niż to, które on wyznaje. Namawia się też Klienta, aby zobaczył jak może rozumować ktoś kto ma inne przekonanie. W ten sposób Klient dostrzega, że przekonania ograniczają dostępność pewnych zachowań/działań. Również, że Jego przekonanie Go ogranicza.

A Ty? Jak często jesteś asertywny/a? Tak często jak chcesz? Kiedy nie jesteś? Co powoduje, że nie jesteś? Chcesz to zmienić?

A może uważasz, że asertywność to jakiś amerykański wymysł? Należy po prostu walić prawdę prosto z mostu nie przejmując się niczym, ani nikim? A jak druga strona sobie coś złego o nas pomyśli – to jest to wyłącznie jej problem?

 

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Miałem przyjemność uczestniczyć w sesjach coachingu dla zarządu K&K Media Solutions prowadzonych przez Krzysztofa. Jego ogromne doświadczenie i autentyczna chęć pomocy pomagają dojść do ciekawych konkluzji, które traktuje się jako swoje. Zaskakujące było dla mnie to, że wykraczały one poza spodziewany przeze mnie obszar zawodowy.
    Krzysztof otworzył nam oczy na to, co oczywiste, a jednak niezauważalne.

    Jakub Reiter

    Wiceprezes Zarządu K&K Media Solutions

  • Z Panem Krzysztofem, podczas procesu coachingowego, miałem przyjemność pracować  przez pół roku. W tym okresie przepracowaliśmy trzy bloki tematyczne: delegowanie, opór oraz emocje. To, co najbardziej mnie zaskoczyło to wiedza o samym sobie. Praca z Panem Krzysztofem otworzyła mi oczy na pewne kwestie, na które nie zwracałem uwagi, a które miały/mają bardzo duże odzwierciedlenie w jakości wykonywanej przeze mnie pracy. Pan Krzysztof jest świetnym fachowcem – z dużym bagażem doświadczenia, zawsze cennymi radami. Właściwie nie było sytuacji, w których nie miałby gotowego rozwiązania. To, co mówi naprawdę warto wdrożyć i stosować. Najbardziej wartościowe jest wskazanie przez Pana Krzysztofa prawidłowego podział słabszych i silniejszych stron. Dowiedziałem się, że to, co wszyscy postrzegają jako negatyw tak naprawdę może być pozytywem. Ale, aby tak się stało warto stosować się do wskazówek Pana Krzysztofa. Gorąco polecam każdemu, kto pragnie się rozwijać i pracować nad sobą!

    Karol Roguski

    Kierownik Projektu

    Arteria S.A.

  • Współpraca z Krzysztofem pozwala uwierzyć w wiarę we własne możliwości.

    Manager spółki notowanej na GPW

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów nad, którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Karol Niedzielewski

  • Super stosunek do studentów, odpoczynek psychiczny, dużo humoru i rozrywki. GORĄCO POLECAM!

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Natalia Górecka

  • Fantastyczny warsztat, dynamicznie, z dużą dozą poczucia humoru i świetnie od strony merytorycznej. Na ogromny plus ćwiczenia przeprowadzone podczas warsztatu.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Warto poznać problemy w Komunikacji!

    Uczestnik warsztatu "Podstawy komunikacji".

    Adrian Zduńczyk

  • Skondensowana dawka pożytecznej rzeczy.

    Uczestniczka warsztatu "Podstawy komunikacji"

    Magdalena Kaczyńska

  • Warsztat godny polecenia. Temat bardzo potrzebny w życiu. Narzędzia do natychmiastowego wykorzystania i sprawdzenia, czy działają i jak działają.

    Uczestniczka warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

    Beata Matys

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Uczestniczka warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"

    Beata Śliwkowska