2016-09-15

Co robisz, gdy osiągasz sukces?

Świętujesz, odpoczywasz, czy pędzisz do przodu?

Zanim zaczniesz czytać dalej odpowiedz sobie uczciwe na powyższe pytanie? Co znaczy w tym przypadku: „uczciwie”? Czy można sobie odpowiedzieć nieuczciwe? Można. „Uczciwie” oznacza, że trzeba przywołać konkretne sukcesy i przypomnieć sobie co się faktycznie stało po osiągnięciu każdego z tych sukcesów. Może się okazać, że Twoja pierwsza odpowiedź brzmiałaby: „świętuję i odpoczywam”, a fakty wskażą np., że w tych konkretnych przypadkach „szkoda mi było czasu na świętowanie lub odpoczynek”, bo „właśnie się pojawiło kolejne wyzwanie”.

 

OK. Właśnie się okazało, że nie świętuję i nie marnuję czasu na odpoczynek. I co z tego?

Jeśli nie świętujesz sukcesów

Wbrew pozorom tracisz więcej niż zyskujesz.

Po pierwsze. To trochę jak wygrać dużą sumę w totolotka, ale nie odebrać wypłaty. „Bo są nowe wyzwania”. A ja już przecież wiem, że wygrałem. Nie widzisz związku? OK. Już tłumaczę. Sam sukces to jest ta wygrana, np. kolejny zdany egzamin, zdobyty certyfikat, pokonana bariera, przeprowadzona zmiana, itp. A co jest wypłatą? Zdobyte doświadczenie, wiedza, umiejętności. Skoro zdobyte – to chyba nagroda odebrana? Niekoniecznie. Można przejść przez trudne doświadczenie, ale nie reflektować w jaki sposób się je pokonało, czego mnie ono nauczyło - co następnym razem mogę zrobić lepiej, szybciej. Można zdobyć nową umiejętność i o niej zapomnieć, bo nowe wyzwanie przede mną i (na pierwszy rzut oka) nie widzę jakbym nową umiejętność mógł wykorzystać. A jeśli – w ramach świętowania – przygotuję historię mojego zwycięstwa, to mogę też zobaczyć do czego doświadczenie, wiedza i umiejętności, które zdobyłem mogą mi się przydać w przyszłości. Ale jak tracę więcej niż zyskuję? Zyskiem ma być najczęściej czas – zamiast go „marnować na świętowanie” wykorzystuję go na pracę nad nowym wyzwaniem. Teoretycznie zyskuję kilka (kilkanaście) dni, ale raczej nie wykorzystuję zdobytego ostatnio doświadczenia, wiedzy, czy umiejętności przez cały czas pracy nad nowym wyzwaniem. Często oznacza to, że spędzam nad nowym wyzwaniem kilka tygodni więcej niż gdybym z tych swoich nowozdobytych zasobów skorzystał.

Po drugie. Nie wykorzystujesz okazji do pochwalenia się swoim sukcesem i zdobycia uznania. Z kim lubisz przebywać: z ludźmi sukcesu, czy z przeciętniakami? A inni? Co wolą? To samo. Świętując pokazujesz, ze jesteś człowiekiem sukcesu. Ludzie Cię podziwiają, chcą z Tobą przebywać, uczyć się od Ciebie. Chętnie Ci udzielą rady żeby sobie podnieść samoocenę, podzielą się tym w czym uważają się za bardzo dobrych. Możesz się wiele nauczyć. Zawrzeć wiele nowych znajomości, które mogą pomóc w osiągnięciu kolejnego celu.

Dygresja. Wiem. Niektórzy będą zazdrościć. A może nawet szkodzić. Ale to patologia. Nie budujmy naszego zachowania odnosząc się tylko do patologii.

Po trzecie. Nie dziękujesz sobie. Nie budujesz w sobie poczucia większej wartości, dumy, poczucia sprawczości, odwagi do podejmowania większych wyzwań: „skoro dałem radę z taką sprawą – to ja rzeczywiście mogę się porywać na rzeczy wielkie”. W szczególności, nie dziękujesz swojej podświadomości, która Ci podsuwała fajne pomysły, przypominała o różnych sprawach, itp. Skoro nic z tego nie ma (podświadomość lubi być nagradzana) to następnym razem nie będzie się już tak starać.

Jeśli nie odpoczywasz

Po pierwsze. Prosisz się o porażkę. A w zasadzie (nieświadomie) ją sobie programujesz. Chyba nie wierzysz, że jesteś niezniszczalny. Wcześniej, czy później praca bez odpoczynku musi się skończyć katastrofą. U Ciebie się nie zdarzy? A dlaczego? Bo w końcu odpoczniesz? A jak to się stanie skoro nie masz w zwyczaju odpoczywać. U Ciebie zdarzy się później? Tym gorzej: katastrofa będzie większa. Może syndrom wypalenia zawodowego, z którego wychodzi się przynajmniej przez rok.

Po drugie. Nie masz czasu na refleksję, który wyzwanie podjąć jako kolejne. Łapiesz „pierwsze z brzegu” i… naprzód. A może dużo sensowniej byłoby najpierw się zając czymś innym, bo to jest ważniejsze na tym etapie Twojego życia. Albo dałoby taką umiejętność, która przyspieszyłaby kilkukrotnie osiągnięcie celu, który właśnie „złapałeś”.

Twój ruch

Nie zgadzasz się z moimi tezami? Napisz o tym, proszę. Ale jeśli się zgadzasz to zdecyduj (już, teraz - nie „jutro”) co zrobisz, gdy osiągniesz kolejny sukces. I zapisz to sobie. Proszę. Jeszcze lepiej: podpisz się pod tym. A najlepiej: pokaż ten podpisany dokument osobom, które są dla Ciebie ważne – i poproś je o pomoc, abyś dotrzymał / dotrzymała słowa, gdy ta chwila nadejdzie.

Nie żartuję, każdy kolejny krok opisany wżej zwiększa szanse, że swoje postanowienie rzeczywiście wcielisz w życie.

 

Komentarze:

2016-09-23
Interesujace
j.s.

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Miałem przyjemność uczestniczyć w sesjach coachingu dla zarządu K&K Media Solutions prowadzonych przez Krzysztofa. Jego ogromne doświadczenie i autentyczna chęć pomocy pomagają dojść do ciekawych konkluzji, które traktuje się jako swoje. Zaskakujące było dla mnie to, że wykraczały one poza spodziewany przeze mnie obszar zawodowy.
    Krzysztof otworzył nam oczy na to, co oczywiste, a jednak niezauważalne.

    Jakub Reiter

    Wiceprezes Zarządu K&K Media Solutions

  • Z Panem Krzysztofem, podczas procesu coachingowego, miałem przyjemność pracować  przez pół roku. W tym okresie przepracowaliśmy trzy bloki tematyczne: delegowanie, opór oraz emocje. To, co najbardziej mnie zaskoczyło to wiedza o samym sobie. Praca z Panem Krzysztofem otworzyła mi oczy na pewne kwestie, na które nie zwracałem uwagi, a które miały/mają bardzo duże odzwierciedlenie w jakości wykonywanej przeze mnie pracy. Pan Krzysztof jest świetnym fachowcem – z dużym bagażem doświadczenia, zawsze cennymi radami. Właściwie nie było sytuacji, w których nie miałby gotowego rozwiązania. To, co mówi naprawdę warto wdrożyć i stosować. Najbardziej wartościowe jest wskazanie przez Pana Krzysztofa prawidłowego podział słabszych i silniejszych stron. Dowiedziałem się, że to, co wszyscy postrzegają jako negatyw tak naprawdę może być pozytywem. Ale, aby tak się stało warto stosować się do wskazówek Pana Krzysztofa. Gorąco polecam każdemu, kto pragnie się rozwijać i pracować nad sobą!

    Karol Roguski

    Kierownik Projektu

    Arteria S.A.

  • Współpraca z Krzysztofem pozwala uwierzyć w wiarę we własne możliwości.

    Manager spółki notowanej na GPW

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów nad, którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Karol Niedzielewski

  • Super stosunek do studentów, odpoczynek psychiczny, dużo humoru i rozrywki. GORĄCO POLECAM!

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Natalia Górecka

  • Fantastyczny warsztat, dynamicznie, z dużą dozą poczucia humoru i świetnie od strony merytorycznej. Na ogromny plus ćwiczenia przeprowadzone podczas warsztatu.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Warto poznać problemy w Komunikacji!

    Uczestnik warsztatu "Podstawy komunikacji".

    Adrian Zduńczyk

  • Skondensowana dawka pożytecznej rzeczy.

    Uczestniczka warsztatu "Podstawy komunikacji"

    Magdalena Kaczyńska

  • Warsztat godny polecenia. Temat bardzo potrzebny w życiu. Narzędzia do natychmiastowego wykorzystania i sprawdzenia, czy działają i jak działają.

    Uczestniczka warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

    Beata Matys

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Uczestniczka warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"

    Beata Śliwkowska