2015-12-04

Czy walczysz o siebie do krwi

gdy chodzi o sprawy najważniejsze?

Jak to jest naprawdę z tą moją walką?

Chodzi o to, że na pytanie postawione tak jak w tytule tego tekstu jest tylko jedna właściwa odpowiedź: „Oczywiście, że tak”. Każda inna odpowiedź wskazuje, że - w jakiś sposób - jestem nieudacznikiem, który nawet nie walczy o sprawy dla siebie ważne.

OK. Uznajmy zatem, że taka - „dobrze brzmiąca” - odpowiedź już padła. A teraz zapraszam Cię do skonfrontowania tej odpowiedzi z rzeczywistością. „For your eyes only” – tylko dla Twojej (wewnętrznej) informacji. Moim zdaniem możesz na tym tylko zyskać. Są przecież tylko dwie możliwości:

1. Może się okazać, że jest dokładnie tak jak deklarujesz.

Wtedy wzmocnisz swoją wiarę w to przekonanie, bo zdobędziesz twarde dowody (zamiast tylko przekonania) na poparcie swojej odpowiedzi.

2. Może się okazać, że tylko Ci się wydaje, że walczysz o siebie do krwi.

Da Ci to szansę na „stanięcie w prawdzie” na swój temat, ale też na podjęcie decyzji o tym jak to zmienisz w przyszłości.

Zgoda? To zaczynamy. Weź, proszę, kartkę papieru (albo otwórz edytor tekstu) i podziel stronę ją na 4 kolumny.

Kolumna I. O co walczyłeś/walczyłaś?

Przypomnij sobie (i zapisz) 2-3 naprawdę ważne sprawy, o które musiałeś/musiałaś walczyć ostatnio (nie dawniej niż  w ostatnich 2-3 latach). Istotne jest żeby to były sprawy, które w największym stopniu zależały od Ciebie, a w znacznie mniejszym od innych ludzi, czy okoliczności zewnętrznych, na które nie miałeś/nie miałaś wpływu.

Nie chcesz wyciągać pochopnych wniosków, prawda? Zatem, zanim przejdziesz dalej uczciwie oceń (dla każdej sprawy osobno) ile zależało od Ciebie, a ile od czynników niezależnych od Ciebie. Jeśli stwierdzisz, że Twój wpływ na wynik danej sprawy był mniejszy niż 50% - poszukaj innej sprawy: takiej, w której Twój wpływ był większy.

Uwaga. Inna sprawa, że czasem zaniżamy (często nieświadomie) poziom naszego wpływu na pewne sprawy –  niejako asekurując się na wypadek niepowodzenia. Tym razem, jednak, nie będziemy się tym aspektem zajmować. Zakładamy, że ocena Twojego wpływu na daną sprawę jest obiektywnie prawdziwa.

Dygresja. Jeśli okazało się, że nie możesz sobie przypomnieć żadnej ważnej sprawy, w której Twój wpływ na ostateczny wynik był wyższy niż 50% - może to wskazywać, że należysz do osób, które zaniżają poziom swojego wpływu na wynik różnych spraw. I w ten sposób „z góry” usprawiedliwiasz negatywny wynik swoich działań. Dobrym sprawdzianem dla powyższej tezy jest przyjrzenie się wynikom takich spraw: ile z nich zakończyło się sukcesem?

Kolumna II. Jaki był wynik?

Dla każdego przypadku z osobna: rzetelnie oceń rezultaty jakie osiągnąłeś/osiągnęłaś. Najlepiej procentowo. Nawet, jeśli uważasz, że osiągnąłeś/osiągnęłaś sukces: przemyśl sprawę, czy był to sukces 100-, czy może 90-, albo 80-procentowy. Z drugiej strony, nawet jeśli to była porażka: poszukaj swoich (choćby drobnych) sukcesów - może uzyskałeś 10% albo 20% tego o co Ci chodziło?

Kolumna III. Co zrobiłeś/zrobiłaś dobrze?

Ponownie: każdy przypadek rozpatrujesz osobno. Wypisz (najlepiej w punktach) wszystkie swoje działania, które oceniasz za dobrze przeprowadzone. Staraj się zbytnio „nie czepiać” – chodzi o takie działania, które przeprowadziłeś/przeprowadziłaś dobrze (nawet jeśli dałoby się jeszcze coś poprawić). Zaliczasz tu też takie działania, które nie przyniosły oczekiwanych efektów, ale naprawdę „dałeś/dałaś z siebie wszystko”.

Kolumna IV. Co zrobiłeś/zrobiłaś niezbyt dobrze? Czego nie zrobiłeś/nie zrobiłaś?

Teraz wypisz wszystkie te działania, których w ogóle nie podjąłeś/podjęłaś, a które - z obecnej perspektywy - uważasz za warte podjęcia w takiej sytuacji. Także te działania, które zbyt szybko porzuciłeś/porzuciłaś: bo były zbyt trudne, bo nie przyniosły do razu spodziewanego efektu, bo…. sam/sama wiesz dlaczego ich nie kontynuowałeś/kontynuowałaś. 

Podsumowanie Twojego przeglądu

Przyjrzyj się teraz swojej kartce. Poszukaj ogólnych wzorców.

Czy masz np. tak, że im mniejszy był Twój wpływ na daną sprawę tym gorszy ostateczny wynik? Jakie z tego wyciągasz wnioski na swój temat? Jesteś pechowcem? A może asekuracyjnie zaniżasz swój wpływ na daną sprawę, a przez to tracisz motywację („nie będę sobie wypruwać żył, gdy ode mnie tak mało zależy”)?

A może zauważasz sporo działań, których w ogóle nie podejmujesz? Zapewne w przekonaniu: „nie umiem”, „nie nadaję się do tego”, „to i tak nic nie da”. Jeśli u Ciebie tak właśnie jest to odpowiedz sobie na pytanie: czy taka postawa to postawa osoby walczącej o siebie do krwi?

Dość często zdarza się też (to np. moje osobiste doświadczenie), że podejmuję jakieś działanie, które nie przynosi spodziewanego efektu po pierwszym moim działaniu. Wtedy je porzucam. I już do niego nie wracam. Uświadomiłem sobie w pewnym momencie, że postępuję trochę jak dziecko, które wsiadło pierwszy raz na rower. Wywróciło się i stwierdziło „to nie dla mnie”. Czy takie dziecko kiedykolwiek nauczy się jeździć na rowerze? A jak najczęściej wygląda nauka jazdy na rowerze? Częste upadki, potłuczenia, otarcia kolan i/lub łokci (do krwi!). I dopiero po „zaliczeniu” tych przyjemności umiemy jeździć na rowerze, zaczyna nam to sprawić radość, jesteśmy w tym dobrzy. Jak to jest u Ciebie? Też porzucasz „naukę jazdy na rowerze” po pierwszym, drugim, trzecim upadku? Jeśli tak właśnie robisz - to chyba nie walczysz o siebie do krwi?

Co robić?

Przyznać się (jeśli to Twój przypadek), że dotąd nie walczyłem/nie walczyłam o siebie do krwi. I zdecydować, czy od dzisiaj (to ważne: nie „od jutra”, nie „od następnego razu”, nie „od świętej Nigdy”) w sprawach naprawdę ważnych będę walczyć o siebie do krwi?

I już?

Niestety „jeszcze nie”.  Decyzja jest kluczowym krokiem do rozpoczęcia zmiany, ale nie jest jeszcze samą zmianą. Pozostaje wdrożenie swojej decyzji w życie. Możesz wykorzystać zebrane dzisiaj dane, aby zaplanować swoje działania w jakiejś nowej ważnej dla Ciebie sprawie. Przyjrzyj się zwłaszcza działaniom, których dotąd unikałeś/unikałaś lub zbyt szybko z nich rezygnowałeś/rezygnowałaś. Wybierz też, które według Ciebie mogą rzeczywiście pomóc w osiągnięciu Twojego celu (nawet jeśli pomogą tylko w niewielkim stopniu). Ustal ile razy możesz „upaść”, a mimo to nie zrezygnujesz żeby móc sobie na koniec uczciwie powiedzieć „walczyłem o siebie do krwi”. Nawet, jeśli wynik ostateczny nie będzie pozytywny – pozostanie Ci świadomość, że ze swojej strony „dałeś/dałaś z siebie wszystko”. Mnie taka świadomość bardzo pomaga. Czego i Tobie życzę:).

Uwaga: Na początek weź „na wokandę” sprawę, w której swój wpływ oceniasz na więcej niż 50%.

 

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • Nieodłącznym elementem każdej dziedziny życia, niezależnie od tego czy dotyczy ona sfery służbowej, czy osobistej, jest projekt. Nawet kupienie „głupiej” żarówki okazuje się być projektem, który należy dobrze zaplanować, aby nie udać się do sklepu na próżno. Mówiąc o projekcie na myśl przychodzi mi nieodłącznie osoba Krzysztofa Skubisa, którego miałem nie tak dawno temu przyjemność poznać podczas warsztatów przygotowanych specjalnie dla pracowników biura Polskiego Związku Szachowego. W pamięci utkwiło mi wiele szczegółów i informacji (w tym pouczająca historia o konsumpcji słonia) pozwalających spojrzeć na niektóre przedsięwzięcia, zdawałoby się z początku nierealne do wykonania, przez zupełnie inny pryzmat. Krzysztof Skubis to profesjonalny pedagog wymagający od swojego interlokutora zarówno dyscypliny, jak i kreatywności. Dzięki niemu i jego wskazówkom czuję się dziś bogatszy o praktyczne narzędzia, które pozwalają mi osiągać sukcesy w pracy i życiu osobistym. Osobom, które notorycznie „gaszą pożary” i nie nadążają przy realizacji swoich projektów mogę z czystym sumieniem polecić fachową pomoc Krzysztofa, od którego dowiesz się również, że z projektu obarczonego wysokim ryzykiem niepowodzenia czasem warto zrezygnować....

     

    Piotr Murdzia

    Sekretarz Generalny i Szef Wyszkolenia Polskiego Związku Szachowego,

    wielokrotny mistrz świata i Europy w rozwiązywaniu zadań szachowych

  • Świetny doradca, godny pełnego zaufania, o wyjątkowej wiedzy, odpowiedzialny partner. Pracowałem z Krzysztofem 5 lat wliczając w to czas, gdy był moim bezpośrednim przełożonym. Krzysztof sprawdził się zarówno jako odnoszący sukcesy Konsultant, jak i jako Manager. Zawsze chętny do pomocy i będący krok przed Tobą. Cieszę się, że nadal utrzymuję z nim kontakt jako Klient.

    Artur Malinowski

    Solution Architect w firmie Malcan

  • To przyjemność być poproszonym o napisanie rekomendacji dla Krzysztofa Skubisa: który był moim Coachem i Mentorem od początku mojej kariery zawodowej kierownika projektu. Miałem szczęście, ponieważ po zatrudnieniu przez Microsoft, właściwie przez przypadek, Krzysztof został moim “Mentorem”. Od pierwszego do ostatniego dnia w Microsofcie mieliśmy comiesięczne spotkania, w czasie których mieliśmy okazję dyskutować i rozpatrywać różne podejścia do prowadzenia projektu jak również różne sposoby rozwiązywania problemów we współpracy z członkami zespołu. Krzysztof jest bacznym obserwatorem, gdy stwierdzi jakiś brak kompetencji związanej z kierowaniem projektami, natychmiast organizuje warsztaty ze światowej klasy guru w tym obszarze. Po pięciu latach mogę o sobie powiedzieć, że jest bardzo efektywnym kierownikiem projektu i mogę z całą pewnością stwierdzić, że jedna z fundamentalnych cegiełek została dołożona przez Krzysztofa. Szczerze polecam Krzysztofa jako coacha nie tylko osobom początkującym, ale również tym, którzy pracują jako kierownicy projektu od dłuższego czasu. Z Krzysztofem będziesz w stanie nauczyć się  robić to lepiej, szybciej i zostać odpowiedzialnym partnerem i członkiem zespołu.

    Grzegorz Chuchra

    Kierownik Projektu / Prezes firmy Predica

  • Jestem doradcą strategicznym z zakresu zarządzania czasem i produktywności dla menedżerów w korporacjach i dużych przedsiębiorstwach. Gdybym miał wskazać osoby, które znacząco przyczyniły się do mojego rozwoju profesjonalnego, Krzysztof Skubis niemalże automatycznie przychodzi mi na myśl. Nasza współpraca rozpoczęła się w Microsoft, gdzie Krzysztof wspierał mnie w rozwoju kompetencji z zakresu zarządzania projektami i rozwiązywaniem trudnych sytuacji z Klientami i w zespole projektowym. Do dziś rozmowy i punkt widzenia Krzysztofa wnoszą wiele do mojego rozwoju i usprawniają projekt "Ogarnij Chaos". Szczególnie cenię Krzysztofa za jego opanowanie i kompleksowe spojrzenie na omawiany problem. Nawet wyjątkowo trudne sytuacje, po analizie z Krzysztofem stają się sprawami do rozwiązania. Bogate doświadczenie zawodowe oraz komunikacja na najwyższym poziomie czynią z niego wyjątkowego partnera w biznesie i mentora. Usługi Krzysztofa Skubisa mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim profesjonalistom, którzy szukają konsultanta - praktyka, który stanie się partnerem w ich długoterminowym rozwoju.

    Marcin Kwieciński


    Konsultant produktywności, autor projektu "Ogarnij Chaos"

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Miałem przyjemność uczestniczyć w sesjach coachingu dla zarządu K&K Media Solutions prowadzonych przez Krzysztofa. Jego ogromne doświadczenie i autentyczna chęć pomocy pomagają dojść do ciekawych konkluzji, które traktuje się jako swoje. Zaskakujące było dla mnie to, że wykraczały one poza spodziewany przeze mnie obszar zawodowy.
    Krzysztof otworzył nam oczy na to, co oczywiste, a jednak niezauważalne.

    Jakub Reiter

    Wiceprezes Zarządu K&K Media Solutions

  • Z Panem Krzysztofem, podczas procesu coachingowego, miałem przyjemność pracować  przez pół roku. W tym okresie przepracowaliśmy trzy bloki tematyczne: delegowanie, opór oraz emocje. To, co najbardziej mnie zaskoczyło to wiedza o samym sobie. Praca z Panem Krzysztofem otworzyła mi oczy na pewne kwestie, na które nie zwracałem uwagi, a które miały/mają bardzo duże odzwierciedlenie w jakości wykonywanej przeze mnie pracy. Pan Krzysztof jest świetnym fachowcem – z dużym bagażem doświadczenia, zawsze cennymi radami. Właściwie nie było sytuacji, w których nie miałby gotowego rozwiązania. To, co mówi naprawdę warto wdrożyć i stosować. Najbardziej wartościowe jest wskazanie przez Pana Krzysztofa prawidłowego podział słabszych i silniejszych stron. Dowiedziałem się, że to, co wszyscy postrzegają jako negatyw tak naprawdę może być pozytywem. Ale, aby tak się stało warto stosować się do wskazówek Pana Krzysztofa. Gorąco polecam każdemu, kto pragnie się rozwijać i pracować nad sobą!

    Karol Roguski

    Kierownik Projektu

    Arteria S.A.

  • Współpraca z Krzysztofem pozwala uwierzyć w wiarę we własne możliwości.

    Manager spółki notowanej na GPW

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów nad, którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Karol Niedzielewski

  • Super stosunek do studentów, odpoczynek psychiczny, dużo humoru i rozrywki. GORĄCO POLECAM!

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Natalia Górecka

  • Fantastyczny warsztat, dynamicznie, z dużą dozą poczucia humoru i świetnie od strony merytorycznej. Na ogromny plus ćwiczenia przeprowadzone podczas warsztatu.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Warto poznać problemy w Komunikacji!

    Uczestnik warsztatu "Podstawy komunikacji".

    Adrian Zduńczyk

  • Skondensowana dawka pożytecznej rzeczy.

    Uczestniczka warsztatu "Podstawy komunikacji"

    Magdalena Kaczyńska

  • Warsztat godny polecenia. Temat bardzo potrzebny w życiu. Narzędzia do natychmiastowego wykorzystania i sprawdzenia, czy działają i jak działają.

    Uczestniczka warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

    Beata Matys

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Uczestniczka warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"

    Beata Śliwkowska