2016-04-07

Jak przetrwać trudne chwile

Bez uników, ani oszukiwania się

 

Przeżywasz czasem trudne chwile? I co wtedy robisz? Czy to co robisz Ci pomaga? Czy też może pomaga tylko na krótką metę pozostawiając niesmak spowodowany tym, że uciekłem/uciekłam się do takiego prymitywnego mechanizmu? Jeśli miewasz problem z tym, aby trudne chwile mieć za sobą jak najszybciej - może spróbujesz mojej metody? Ostrzegam - wymaga dużej dozy samodyscypliny i sporej dozy odwagi. Jednak z czasem staje się coraz skuteczniejsza i łatwiejsza w stosowaniu.

Co to naprawdę znaczy: "mam trudne chwile"?

Kluczowe jest tu słowo trudne. Wyraża ono mój stosunek emocjonalny do rzeczywistości. Jednocześnie jasno pokazuje, że jestem w sytuacji, której nie lubię, wolałbym/wolałabym być w sytuacji bardziej komfortowej (łatwiejszej). Ważnym elementem jest też to iż są to chwile (liczba mnoga), a więc sprawa nie dotyczy pojedynczego "incydentu", ale raczej jakiejś serii, splotu wydarzeń, które nie ułożyły się po mojej myśli.

Co w ogóle nie działa?

Albo nie działa w ogóle, albo działa tylko chwilowo, natomiast długofalowo wyrządza więcej szkód niż pożytku. Generalnie, gdy jest mi źle – szukam odskoczni: czegoś co sprawi mi (nawet krótkotrwałą) przyjemność. Problem w tym, że gdy przeżywam trudne chwile bardzo trudno mi je „schować” pod drobną przyjemnostką. Groźne są zwłaszcza wszelkiego rodzaju pocieszacze, które Cię wciągają do tego stopnia, że nie umiesz nad nimi zapanować, np.:

  • „kieliszeczek” alkoholu dla rozluźnienia (lub zapomnienia)
  • zażycie jednej „tableteczki” jakiegoś środka psychotropowego
  • wizyta w cukierni na jedno „ciasteczko”
  • pogranie sobie „godzinkę” w grę komputerową
  • "drobne" zakupy
  • ….
  • ….

Jaki jest z tym problem? Taki, że nie kończy się na jednym „kieliszeczku”, „ciasteczku”, jednej „tableteczce”, „godzince”. Są to zbyt słabe „pocieszacze” w mojej (trudnej) sytuacji. Zatem trzeba ich użyć ”w stężeniu” większym niż początkowo planowane. I rzeczywiście, udaje się czasem zapomnieć o swoim problemie, ale tylko w czasie aplikowania przyjemnostki. A gdy już – następnego dnia – sobie uświadomię co wczoraj zrobiłem/zrobiłam – nastrój mi dodatkowo spada, bo wstydzę się tego co się stało. A rzeczywistość się w ogóle nie zmieniła. Widzę też zagrożenie: długofalowo nie mogę tak sobie „poprawiać nastroju”, bo wpadnę w nałóg. A taka myśl dołuje jeszcze bardziej.

Nie działają też rozmowy z „życzliwą” osobą. Większość tych „życzliwych” stosuje porady w stylu:

  • nie jest przecież tak źle
  • nie przejmuj się tak bardzo
  • ludzie mają większe problemy
  • dasz radę
  • co Cię nie zabije to Cię wzmocni
  • weź się w garść
  • ….
  • ….

Jak to w praktyce działa? Pogłębia problem. Słyszę przecież, że się przejmuję pierdołą, zamiast „wziąć się w garść”. Jasne, jeśli masz prawdziwego Przyjaciela, który w dodatku jest mądry – wysłucha mnie bez oceniania, pouczania i doradzania. I trochę tego ciężaru mi z serca spadnie. Ale nie każdy ma prawdziwego mądrego Przyjaciela. A zdarza się też, że taki Przyjaciel nie jest akurat dostępny.

Przeczekiwanie to kolejna strategia, która nic nie daje. Mogę sobie wmawiać, że w końcu to minie. Ten stan nie może trwać w nieskończoność. I nawet rzeczywiście kiedyś mój zły nastrój się skończy. Ale w sytuacji, o której mówimy, nie mam do czynienia z chwilowym obniżeniem nastroju, ale mam trudne chwile (czyli nie jedną chwilę). Zatem mówimy o nawracającym, utrzymującym się przez pewien czas złym nastroju. Czasem nawet nie uświadamiamy sobie, co jest tego przyczyną. I jeśli nic z tym się nie zrobi to ten stan będzie trwał dłużej niż mógłby trwać, gdyby coś z tym zrobić.

Co działa?

Konfrontacja z istotą problemu. Jak najwcześniejsza konfrontacja. Jak tylko sobie uświadomię, że spadł mi nastrój i taki obniżony nastrój nie mija. Co w czasie takiej konfrontacji robię?

  • ustalam fakty (czyste fakty - bez interpretacji)
  • przyglądam się swojej interpretacji każdego z faktów – stąd się (z mojej interpretacji) przecież wzięły moje emocje
  • ustalam jak moja potrzeba została naruszona/zaniedbana (patrz: 3 przyczyny zdenerwowania oraz Inne 3 przyczyny zdenerwowania)  
  • sprawdzam, czy ta potrzeba była uzasadniona (mogła nie być)
  • szukam innej interpretacji tych sytuacji (tych faktów), w której to interpretacji moje potrzeby nie zostały naruszone

Jeśli zostały naruszone potrzeby związane z wydarzeniami (poczucie sprawiedliwości, niespełnione oczekiwania, czy niepewnośc) – sprawa jest niemalże zamknięta. Widzę, że to moja interpretacja (moje nastawienie, oczekiwania) spowodowało obniżenie mojego nastroju. Skupiam się wtedy na spojrzeniu z innej perspektywy. Jeśli stara interpretacja do mnie „natrętnie powraca” - stosuję technikę kontrolowania tego, gdzie przebywa moja świadomość (patrz: Jesteś marionetką).

W przypadku, gdy naruszone zostały potrzeby związane z ludźmi (naruszone poczcuie przynalezności, statusu, czy autonomii) – przeprowadzam (o ile to możliwe) rozmowę z osobą, która „spowodowała” (cudzysłów dlatego, że za moje emocje odpowiadam ja, a nie ktoś inny) ten mój obniżony nastrój. Robię to po przygotowaniu się do tej rozmowy zgodnie ze schematem opisanym w tekście: Jak zwracać uwagę innym.

Co dalej?

Może się okazać, że mam trudność, bo ciągle: jestem marionetką. Oznacza to, że muszę jeszcze poćwiczyć moją umiejętność decydowania o tym gdzie przebywa moja świadomość. Czasem takie ćwiczenie trwa jakiś czas zanim nabiorę wprawy.

Może się też okazać, że rozmowa z drugą osobą nie poszła mi tak jak się spodziewałem. Np. ja nie przeprowadziłem jej dobrze – mam więc kolejne pole do ćwiczeń praktycznych. Ale może też być tak, że ja zrobiłem wszystko dobrze, a druga strona okazała się niegotowa na taką rozmowę. Wtedy mam przynajmniej świadomość, że ze swojej strony zrobiłem/zrobiłam to co należało. A skoro tak – mogę się skupić na tym, aby więcej na ten temat nie rozmyślać: dopracowuję moją umiejętność decydowania o tym, gdzie przebywa moja świadomość.

Chcesz temat poszerzyć?

Zajrzyj do innych tekstów powiązanych z tym tematem: Długotrwale obniżony nastrój oraz Bagno.

Komentarze:

2016-04-08
Fajne. mnie pomogłoby pokazanie przykładu z życia wziętego....
andzia
2016-04-18
Celna uwaga. Dziękuję. Napisałem kiedyś dwa oddzielne teksty z przykładami, które pokazują jak nawet najbardziej niewinne zdarzenia (http://skris.pl/3-przyczyny-zdenerwowania/) lub wypowiedzi (http://skris.pl/inne-3-przyczyny-zdenerwowania/) mogą wywołać moje zdenerwowanie.
Krzysztof

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • Nieodłącznym elementem każdej dziedziny życia, niezależnie od tego czy dotyczy ona sfery służbowej, czy osobistej, jest projekt. Nawet kupienie „głupiej” żarówki okazuje się być projektem, który należy dobrze zaplanować, aby nie udać się do sklepu na próżno. Mówiąc o projekcie na myśl przychodzi mi nieodłącznie osoba Krzysztofa Skubisa, którego miałem nie tak dawno temu przyjemność poznać podczas warsztatów przygotowanych specjalnie dla pracowników biura Polskiego Związku Szachowego. W pamięci utkwiło mi wiele szczegółów i informacji (w tym pouczająca historia o konsumpcji słonia) pozwalających spojrzeć na niektóre przedsięwzięcia, zdawałoby się z początku nierealne do wykonania, przez zupełnie inny pryzmat. Krzysztof Skubis to profesjonalny pedagog wymagający od swojego interlokutora zarówno dyscypliny, jak i kreatywności. Dzięki niemu i jego wskazówkom czuję się dziś bogatszy o praktyczne narzędzia, które pozwalają mi osiągać sukcesy w pracy i życiu osobistym. Osobom, które notorycznie „gaszą pożary” i nie nadążają przy realizacji swoich projektów mogę z czystym sumieniem polecić fachową pomoc Krzysztofa, od którego dowiesz się również, że z projektu obarczonego wysokim ryzykiem niepowodzenia czasem warto zrezygnować....

     

    Piotr Murdzia

    Sekretarz Generalny i Szef Wyszkolenia Polskiego Związku Szachowego,

    wielokrotny mistrz świata i Europy w rozwiązywaniu zadań szachowych

  • Świetny doradca, godny pełnego zaufania, o wyjątkowej wiedzy, odpowiedzialny partner. Pracowałem z Krzysztofem 5 lat wliczając w to czas, gdy był moim bezpośrednim przełożonym. Krzysztof sprawdził się zarówno jako odnoszący sukcesy Konsultant, jak i jako Manager. Zawsze chętny do pomocy i będący krok przed Tobą. Cieszę się, że nadal utrzymuję z nim kontakt jako Klient.

    Artur Malinowski

    Solution Architect w firmie Malcan

  • To przyjemność być poproszonym o napisanie rekomendacji dla Krzysztofa Skubisa: który był moim Coachem i Mentorem od początku mojej kariery zawodowej kierownika projektu. Miałem szczęście, ponieważ po zatrudnieniu przez Microsoft, właściwie przez przypadek, Krzysztof został moim “Mentorem”. Od pierwszego do ostatniego dnia w Microsofcie mieliśmy comiesięczne spotkania, w czasie których mieliśmy okazję dyskutować i rozpatrywać różne podejścia do prowadzenia projektu jak również różne sposoby rozwiązywania problemów we współpracy z członkami zespołu. Krzysztof jest bacznym obserwatorem, gdy stwierdzi jakiś brak kompetencji związanej z kierowaniem projektami, natychmiast organizuje warsztaty ze światowej klasy guru w tym obszarze. Po pięciu latach mogę o sobie powiedzieć, że jest bardzo efektywnym kierownikiem projektu i mogę z całą pewnością stwierdzić, że jedna z fundamentalnych cegiełek została dołożona przez Krzysztofa. Szczerze polecam Krzysztofa jako coacha nie tylko osobom początkującym, ale również tym, którzy pracują jako kierownicy projektu od dłuższego czasu. Z Krzysztofem będziesz w stanie nauczyć się  robić to lepiej, szybciej i zostać odpowiedzialnym partnerem i członkiem zespołu.

    Grzegorz Chuchra

    Kierownik Projektu / Prezes firmy Predica

  • Jestem doradcą strategicznym z zakresu zarządzania czasem i produktywności dla menedżerów w korporacjach i dużych przedsiębiorstwach. Gdybym miał wskazać osoby, które znacząco przyczyniły się do mojego rozwoju profesjonalnego, Krzysztof Skubis niemalże automatycznie przychodzi mi na myśl. Nasza współpraca rozpoczęła się w Microsoft, gdzie Krzysztof wspierał mnie w rozwoju kompetencji z zakresu zarządzania projektami i rozwiązywaniem trudnych sytuacji z Klientami i w zespole projektowym. Do dziś rozmowy i punkt widzenia Krzysztofa wnoszą wiele do mojego rozwoju i usprawniają projekt "Ogarnij Chaos". Szczególnie cenię Krzysztofa za jego opanowanie i kompleksowe spojrzenie na omawiany problem. Nawet wyjątkowo trudne sytuacje, po analizie z Krzysztofem stają się sprawami do rozwiązania. Bogate doświadczenie zawodowe oraz komunikacja na najwyższym poziomie czynią z niego wyjątkowego partnera w biznesie i mentora. Usługi Krzysztofa Skubisa mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim profesjonalistom, którzy szukają konsultanta - praktyka, który stanie się partnerem w ich długoterminowym rozwoju.

    Marcin Kwieciński


    Konsultant produktywności, autor projektu "Ogarnij Chaos"

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Miałem przyjemność uczestniczyć w sesjach coachingu dla zarządu K&K Media Solutions prowadzonych przez Krzysztofa. Jego ogromne doświadczenie i autentyczna chęć pomocy pomagają dojść do ciekawych konkluzji, które traktuje się jako swoje. Zaskakujące było dla mnie to, że wykraczały one poza spodziewany przeze mnie obszar zawodowy.
    Krzysztof otworzył nam oczy na to, co oczywiste, a jednak niezauważalne.

    Jakub Reiter

    Wiceprezes Zarządu K&K Media Solutions

  • Z Panem Krzysztofem, podczas procesu coachingowego, miałem przyjemność pracować  przez pół roku. W tym okresie przepracowaliśmy trzy bloki tematyczne: delegowanie, opór oraz emocje. To, co najbardziej mnie zaskoczyło to wiedza o samym sobie. Praca z Panem Krzysztofem otworzyła mi oczy na pewne kwestie, na które nie zwracałem uwagi, a które miały/mają bardzo duże odzwierciedlenie w jakości wykonywanej przeze mnie pracy. Pan Krzysztof jest świetnym fachowcem – z dużym bagażem doświadczenia, zawsze cennymi radami. Właściwie nie było sytuacji, w których nie miałby gotowego rozwiązania. To, co mówi naprawdę warto wdrożyć i stosować. Najbardziej wartościowe jest wskazanie przez Pana Krzysztofa prawidłowego podział słabszych i silniejszych stron. Dowiedziałem się, że to, co wszyscy postrzegają jako negatyw tak naprawdę może być pozytywem. Ale, aby tak się stało warto stosować się do wskazówek Pana Krzysztofa. Gorąco polecam każdemu, kto pragnie się rozwijać i pracować nad sobą!

    Karol Roguski

    Kierownik Projektu

    Arteria S.A.

  • Współpraca z Krzysztofem pozwala uwierzyć w wiarę we własne możliwości.

    Manager spółki notowanej na GPW

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów nad, którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Karol Niedzielewski

  • Super stosunek do studentów, odpoczynek psychiczny, dużo humoru i rozrywki. GORĄCO POLECAM!

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Natalia Górecka

  • Fantastyczny warsztat, dynamicznie, z dużą dozą poczucia humoru i świetnie od strony merytorycznej. Na ogromny plus ćwiczenia przeprowadzone podczas warsztatu.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Warto poznać problemy w Komunikacji!

    Uczestnik warsztatu "Podstawy komunikacji".

    Adrian Zduńczyk

  • Skondensowana dawka pożytecznej rzeczy.

    Uczestniczka warsztatu "Podstawy komunikacji"

    Magdalena Kaczyńska

  • Warsztat godny polecenia. Temat bardzo potrzebny w życiu. Narzędzia do natychmiastowego wykorzystania i sprawdzenia, czy działają i jak działają.

    Uczestniczka warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

    Beata Matys

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Uczestniczka warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"

    Beata Śliwkowska