2015-11-13

Jesteś marionetką

choć może (jeszcze) o tym nie wiesz

O czym myślisz przez większość czasu?

Wiesz już? Pomyśl jeszcze chwilę. A teraz zapisz to sobie. Może to być jeden temat, albo kilka, a nawet kilkanaście. Rzecz nie w tym ile tych tematów jest. Istotne jest to, że zazwyczaj jest ich niewiele. W dodatku, niektóre z nich (większość?) ciągle powracają.

Dygresja: Niektórzy badacze twierdzą, że w przypadku mężczyzn to w zasadzie jest tylko jeden temat, o którym mężczyźni myślą: seks. Nie wierzysz? Przeczytaj książkę: „Płeć mózgu. O prawdziwej różnicy między mężczyzną a kobietą”. Autorzy: Anne Moir, David Jessel.

A teraz kwestia najważniejsza: jak takie powracanie do tych samych tematów Ci służy? Nie służy Ci? A zatem, co powoduje, że te myśli powracają? I co robisz żeby tej „tortury powracających myśli” uniknąć?

Eckhart Tolle np. twierdzi, że myśli często nie są tworem naszego umysłu, ale „przypływają” do naszego umysłu z zewnątrz: https://www.youtube.com/watch?v=rWFVi1cPUZo. Przyjmując ten punkt widzenia warto trenować umiejętność obserwowania - jakby z zewnątrz - jak te myśli sobie napływają i odpływają: unikając pokusy podążania za nimi.

Na czym polega problem?

Prawdziwy problem, moim zdaniem, nie polega na tym skąd się te myśli biorą, ale na tym jak spowodować żeby za nimi „nie podążać”. Chyba każdy z nas doświadczył sytuacji, gdy doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że „rozkminianie” sytuacji, w której zostałem skrzywdzony niczego nie wnosi poza pogłębiającym się poczuciem krzywdy, przygnębienia, złości, chęci rewanżu. Za każdym razem, gdy do tego wracam czuję się źle, pogrążam w smutku i złości, staję się opryskliwy dla innych, gorzej pracuję, itp.

Albo, że nie służy mi zamartwianie się tym, co złego może się zdarzyć w przyszłości: mnie, bliskim, przyjaciołom, mojej ojczyźnie, itd.

Uwaga: Nie namawiam tu do rezygnacji z przygotowywania się do rozmowy z krzywdzicielem np. opisanej w tekście: http://skris.pl/jak-zwracac-uwage-innym/. Ani do rezygnacji z zarządzania ryzykiem:  kiedy przyglądam się wszystkim potencjalnym zagrożeniom z danego obszaru, oceniam ich prawdopodobieństwa i skutki ich wystąpienia, a ostatecznie decyduję się zaplanować jakieś swoje działania w przypadku „top x” ryzyk. Namawiam do świadomej decyzji: kiedy w tę stronę skieruję moje myśli.

OK. Mam już świadomość, że myślenie o niektórych sprawach - w nieodpowiednim momencie - mi szkodzi. Ale nie umiem nad tym zapanować.

Jesteś marionetką?

Po pierwsze warto sobie uświadomić, że taka niemoc (nieumiejętność odpędzenia natrętnych myśli) oznacza, że to nie ja decyduję o tym, gdzie przebywa moja świadomość. Zatem kto o tym decyduje? A może co decyduje za mnie? Czyżbym był marionetką (zabawką) w "czyichś rękach”? Czyich?

Na to nie ma mojej zgody. A jak jest z Tobą? Podjęcie decyzji jest najważniejszym krokiem w tej sprawie. Postanawiasz od teraz, że nie będziesz podążać za myślami, których nie chcesz? Świetnie. A jak to jest dla Ciebie ważne (np. w skali od 0 do 10)? Uświadom sobie o co walczysz. Walczysz o swoją wolność. O to, aby już nigdy więcej nie być marionetką. A długofalowo: aby być zadowolonym/zadowoloną z życia, radosnym/radosną, może nawet ….szczęśliwym/szczęśliwą. Dajesz sobie do tego prawo?

Jak oderwać się od natrętnych myśli?

Po pierwsze. Jestem uważny – obserwuję o czym myślę i oceniam, czy ja rzeczywiście chcę teraz o tym myśleć.

Po drugie. Jeśli stwierdzę, że znowu wpadłem w rozważania, które mi nie służą – postanawiam natychmiast to przerwać.

Po trzecie. Wdrażam swoją decyzję w czyn.

Ale jak "wdrożyć decyzję w czyn"? Jest wiele technik, których wspólnym mianownikiem jest świadome skierowanie swojej świadomości na inny obszar. Najczęściej (skoro umysł jest bardzo mocno zajęty rozmyślaniem nad jakimś tematem) chodzi o przeniesienie świadomości na ciało. Jedną z technik opisałem w tekście: http://skris.pl/emocje-cz-2/: w części „przygotowanie emocji do egzaminu". W pierwszej fazie chodzi o uspokojenie oddechu, a potem o rozluźnianie mięśni).

Podobne podejście zaleca Rick Carson w książce „Poskramianie swojego gremlina”. Skupienie uwagi na oddechu, potem przeniesienie uwagi na skórę, następnie przeniesienie uwagi na oczy. Ponownie: oddech, znowu skóra, i jeszcze raz oczy. I tak aż do skutku tzn. do momentu aż temat rozmyślania „odpłynął”. Przy okazji: Rick Carson twierdzi, że te niechciane myśli pochodzą od wewnętrznego krytyka (gremlina) właśnie.

Podoba Ci się ten pomysł? Jak mocno wierzysz, że zdołasz go wprowadzić w życie? Kiedy zaczniesz?

Uwaga: Jeśli na ostanie pytanie odpowiedziałeś/odpowiedziałaś sobie: „jutro” - to nie jest to najlepszy pomysł. Co powoduje, że nie chcesz zacząć już, teraz?

 

PS.

Jeśli zechcesz - możesz dostawać e-mailem wiadomości o moich nowych tekstach. Wystarczy, że się zapiszesz:  http://www.skris.pl/Prenumerata.htm. Dla prenumeratorów przewidziałem bonus: plik excelowy do długofalowej pracy z "kołem życia". Nie wiesz o co chodzi w "kole życia"? Przeczytaj: http://www.skris.pl/kolo-zycia/.

 

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Miałem przyjemność uczestniczyć w sesjach coachingu dla zarządu K&K Media Solutions prowadzonych przez Krzysztofa. Jego ogromne doświadczenie i autentyczna chęć pomocy pomagają dojść do ciekawych konkluzji, które traktuje się jako swoje. Zaskakujące było dla mnie to, że wykraczały one poza spodziewany przeze mnie obszar zawodowy.
    Krzysztof otworzył nam oczy na to, co oczywiste, a jednak niezauważalne.

    Jakub Reiter

    Wiceprezes Zarządu K&K Media Solutions

  • Z Panem Krzysztofem, podczas procesu coachingowego, miałem przyjemność pracować  przez pół roku. W tym okresie przepracowaliśmy trzy bloki tematyczne: delegowanie, opór oraz emocje. To, co najbardziej mnie zaskoczyło to wiedza o samym sobie. Praca z Panem Krzysztofem otworzyła mi oczy na pewne kwestie, na które nie zwracałem uwagi, a które miały/mają bardzo duże odzwierciedlenie w jakości wykonywanej przeze mnie pracy. Pan Krzysztof jest świetnym fachowcem – z dużym bagażem doświadczenia, zawsze cennymi radami. Właściwie nie było sytuacji, w których nie miałby gotowego rozwiązania. To, co mówi naprawdę warto wdrożyć i stosować. Najbardziej wartościowe jest wskazanie przez Pana Krzysztofa prawidłowego podział słabszych i silniejszych stron. Dowiedziałem się, że to, co wszyscy postrzegają jako negatyw tak naprawdę może być pozytywem. Ale, aby tak się stało warto stosować się do wskazówek Pana Krzysztofa. Gorąco polecam każdemu, kto pragnie się rozwijać i pracować nad sobą!

    Karol Roguski

    Kierownik Projektu

    Arteria S.A.

  • Współpraca z Krzysztofem pozwala uwierzyć w wiarę we własne możliwości.

    Manager spółki notowanej na GPW

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów nad, którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Karol Niedzielewski

  • Super stosunek do studentów, odpoczynek psychiczny, dużo humoru i rozrywki. GORĄCO POLECAM!

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Natalia Górecka

  • Fantastyczny warsztat, dynamicznie, z dużą dozą poczucia humoru i świetnie od strony merytorycznej. Na ogromny plus ćwiczenia przeprowadzone podczas warsztatu.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Warto poznać problemy w Komunikacji!

    Uczestnik warsztatu "Podstawy komunikacji".

    Adrian Zduńczyk

  • Skondensowana dawka pożytecznej rzeczy.

    Uczestniczka warsztatu "Podstawy komunikacji"

    Magdalena Kaczyńska

  • Warsztat godny polecenia. Temat bardzo potrzebny w życiu. Narzędzia do natychmiastowego wykorzystania i sprawdzenia, czy działają i jak działają.

    Uczestniczka warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

    Beata Matys

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Uczestniczka warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"

    Beata Śliwkowska