2015-11-19

Masz problem z mobilizacją?

A utrzymać mobilizację przez 2,5 minuty potrafisz?

Problem z utrzymaniem mobilizacji

Obiecuję sobie np., że będę codziennie biegał przez 30 minut. Na początku mam dużo entuzjazmu – biegam regularnie. Później zaczynają się schody: coraz częściej mi się nie chce

Pojawiają się różne usprawiedliwienia związane ze światem zewnętrznym: pogoda nie najlepsza, ciekawy program w telewizji, coś do zrobienia w domu, zaległe zadanie związane z pracą, spotkanie ze znajomym, itd. Może się takie rzeczy zdarzyć? Mogą. Rzecz w tym, że żaden z tych powodów nie powstrzymywał mnie przed bieganiem, gdy miałem jeszcze entuzjazm. Ale ten początkowy entuzjazm się skończył. Przyszła szara rzeczywistość – nie mam już tego początkowego entuzjazmu. Pojawiają się też podwody/usprawiedliwienia wewnętrzne: biegam, ale nie widzę postępów, pobolewają mnie mięśnie, muszę też mieć trochę czasu na przyjemności, nikt mnie nie wspiera, itp.

Efekt? Odpuszczam raz. Potem drugi. Potem kolejny. Wreszcie biegam dwa razy w tygodniu, potem już tylko raz. Aż w końcu rezygnuję całkowicie, gdy zauważam, że przez ostatnie dwa tygodnie nie biegałem ani razu.

W rezultacie spada moja wiara w siebie. Trudniej mi podjąć kolejne zobowiązanie. I zazwyczaj przy tym kolejnym zobowiązaniu trwam krócej. A ostatecznie – nie chcę się do niczego zobowiązywać: przecież w moim wykonaniu to nie ma sensu.

Też tak masz? A jakimi sposobami próbowałeś/próbowałaś zapobiegać takiemu rozwojowi wypadków?

Co nie działa?

  • Usprawiedliwianie się, że jak jeden raz sobie odpuszczę to nic się nie stanie. Stanie się. Jeśli odpuszczę raz - to odpuszczę też drugi raz. Potem trzeci, czwarty. A potem to już każdy, najdrobniejszy powód jest wystarczający, aby rezygnować z biegania

Uwaga. Oczywiście trzeba zachować zdrowy rozsądek. Nie biegam, gdy jestem np. obłożnie chory. Ale przyczyna rezygnacji z biegania musi być typu „siła wyższa”.

  • Upoważnianie bliskiej osoby żeby mnie mobilizowała. Po pewnym czasie taki „motywator” tylko irytuje: „sam siedzi w domu, a mnie pogania”.
  • Bieganie w towarzystwie. Gdy mój „współbiegacz”, któregoś dnia nie biegnie – od razu czuję się usprawiedliwiony, aby sobie też odpuścić.

Co działa (prawie) zawsze?

Mobilizacja przez 2,5 minuty. Gdy nie mam ochoty na bieganie „zbieram się w sobie” na 2,5 minuty. Przez tyle czasu jestem się w stanie zmobilizować zawsze. Nawet, gdy mi się bardzo nie chce. Zostawiam (na 2,5 minuty) wewnętrzny dyskurs, czy dzisiejszy powód do niebiegania jest wystarczająco dobry. Po prostu włączam stoper i przez 2,5 minuty przygotowuję się do biegania. Ubieram się i wychodzę z domu. I co się dzieje? Jak już przebrany w strój do biegania wyjdę z domu - … nie chce mi się wracać. Przecież musiałbym się znowu przebierać:). Brzmi śmiesznie? Oczywiście. Ale działa! Zmobilizowałem się przez 2,5 minuty, a biegam 30 minut (lub więcej). Niezły zysk.

Uwaga: Te 2,5 minuty biorą się właśnie z czasu jaki potrzebny jest normalnej osobie, aby się przebrać w strój do biegania i wyjść z domu. Jeśli Ty potrzebujesz więcej niż 2,5 minuty na ubranie stroju sportowego i wyjście z domu to masz dwie możliwości:

a)      popracować nad swoją szybkością przebierania się, aby w 2,5 minuty przebierać się i wychodzić;

Tę opcję zalecam, bo działa.

b)       mobilizować się przez tyle czasu ile Ci potrzeba, aby się przebrać i wyjść z domu.

Ta opcja działa rzadziej, ale jeśli nie potrafisz się ubrać i wyjść przez 2,5 minuty – to nie masz wyjścia: musisz się nauczyć utrzymywać motywację przez np. 4 minuty. To i tak łatwiej niż przez 30 minut.

Dygresja. Metoda "2,5 minuty" działa nie tylko w przypadku biegania. Działa w każdej innej sytuacji. Np. w przypadku pisania artykułu: mobilizuję się na 2,5 minuty, aby podejść do komputera, uruchomić worda, spojrzeć na listę tematów, wybrać jeden i zacząć pisać konspekt.

Co teraz…

Trzeba ten sposób wypróbować. Sprawdzić, czy działa w Twoim przypadku. Działa u większości osób. Kiedy sprawdzisz, jak dobrze działa u Ciebie?

Oczywiście, na początku możesz też mieć kłopot, aby pamiętać o regularnym stosowaniu tej metody.

Komentarze:

2015-12-01
I znowu dobry tekst - zwlaszcza, ze sie wreszcie zmobilizowalam do czytania zaleglosci....
i chce kontynuowac....
czekam na nasteny tekst....
Andzia

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Miałem przyjemność uczestniczyć w sesjach coachingu dla zarządu K&K Media Solutions prowadzonych przez Krzysztofa. Jego ogromne doświadczenie i autentyczna chęć pomocy pomagają dojść do ciekawych konkluzji, które traktuje się jako swoje. Zaskakujące było dla mnie to, że wykraczały one poza spodziewany przeze mnie obszar zawodowy.
    Krzysztof otworzył nam oczy na to, co oczywiste, a jednak niezauważalne.

    Jakub Reiter

    Wiceprezes Zarządu K&K Media Solutions

  • Z Panem Krzysztofem, podczas procesu coachingowego, miałem przyjemność pracować  przez pół roku. W tym okresie przepracowaliśmy trzy bloki tematyczne: delegowanie, opór oraz emocje. To, co najbardziej mnie zaskoczyło to wiedza o samym sobie. Praca z Panem Krzysztofem otworzyła mi oczy na pewne kwestie, na które nie zwracałem uwagi, a które miały/mają bardzo duże odzwierciedlenie w jakości wykonywanej przeze mnie pracy. Pan Krzysztof jest świetnym fachowcem – z dużym bagażem doświadczenia, zawsze cennymi radami. Właściwie nie było sytuacji, w których nie miałby gotowego rozwiązania. To, co mówi naprawdę warto wdrożyć i stosować. Najbardziej wartościowe jest wskazanie przez Pana Krzysztofa prawidłowego podział słabszych i silniejszych stron. Dowiedziałem się, że to, co wszyscy postrzegają jako negatyw tak naprawdę może być pozytywem. Ale, aby tak się stało warto stosować się do wskazówek Pana Krzysztofa. Gorąco polecam każdemu, kto pragnie się rozwijać i pracować nad sobą!

    Karol Roguski

    Kierownik Projektu

    Arteria S.A.

  • Współpraca z Krzysztofem pozwala uwierzyć w wiarę we własne możliwości.

    Manager spółki notowanej na GPW

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów nad, którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Karol Niedzielewski

  • Super stosunek do studentów, odpoczynek psychiczny, dużo humoru i rozrywki. GORĄCO POLECAM!

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Natalia Górecka

  • Fantastyczny warsztat, dynamicznie, z dużą dozą poczucia humoru i świetnie od strony merytorycznej. Na ogromny plus ćwiczenia przeprowadzone podczas warsztatu.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Warto poznać problemy w Komunikacji!

    Uczestnik warsztatu "Podstawy komunikacji".

    Adrian Zduńczyk

  • Skondensowana dawka pożytecznej rzeczy.

    Uczestniczka warsztatu "Podstawy komunikacji"

    Magdalena Kaczyńska

  • Warsztat godny polecenia. Temat bardzo potrzebny w życiu. Narzędzia do natychmiastowego wykorzystania i sprawdzenia, czy działają i jak działają.

    Uczestniczka warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

    Beata Matys

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Uczestniczka warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"

    Beata Śliwkowska