2015-03-20

Łatwość zmiany

Co powoduje, że jest niebezpieczna?

Podobno tylko klika procent osób umie przeprowadzić bezproblemowo ważną zmianę, na której naprawdę im zależy. Czym się charakteryzują ci wybrańcy? Przede wszystkim prawdziwą, ugruntowaną wiarą w siebie, ale też (jak sądzę) brakiem bardzo mocno zakorzenionych automatyzmów, które trudno wykorzenić.

Dygresja: Nie wierzysz, że w zakresie funkcjonowania intelektualnego też masz swoje automatyzmy? A ja wierzę. Różnimy się w swoich przekonaniach. Nie zamierzam Cię tutaj przekonywać, że to ja mam rację. Ale jeśli znajdziesz chwilę zajrzyj do tekstu, który na ten temat napisałem: Czy jesteś automatem?

W zasadzie to uważam, że wszystko zależy od tego jaką zmianę chcę wdrożyć. Jeśli chcę wdrożyć zmianę, która dotyczy mojego bardzo częstego zachowania; albo zmianę, która dotyczy moich silnych reakcji emocjonalnych – zazwyczaj nie uda mi się tego wdrożyć bezproblemowo. Co więcej uważam, że gdyby ten proces przebiegał zbyt gładko, bezproblemowo – powinienem się zaniepokoić. Dlaczego? Sądzę, że w takiej sytuacji zmiana może być tylko powierzchowna i w niesprzyjających (czytaj: trudniejszych) okolicznościach może się okazać, iż wracam do starego (niechcianego) zachowania. Zaraz, zaraz. Czy ja twierdzę, że lepiej jest dla mnie, gdy zmianę jest mi trudno wprowadzić w życie niż wtedy, gdy mi to przychodzi łatwo? Tak. Tak właśnie uważam. Nie zgadasz się z takim punktem widzenie? Czytaj dalej.

Wartość „upadków” na drodze do zmiany

Ale co to znaczy, że zmiana przyszła mi łatwo? Dla mnie oznacza to, że po podjęciu decyzji natychmiast wdrożyłem ją w życie. I nie pojawił się żaden problem z tą moją przemianą. Przypominam, że mówimy o ważnej (dla mnie) zmianie. A więc nie o tym, że od jutra będę nosił tylko czarne skarpetki - koniec z białymi, wyrzucam białe! Kolor skarpetek jakie noszę nie jest dla mnie ważny. Zatem wdrożenie takiej zmiany przyszłoby mi łatwo. I ta łatwość wcale by mnie nie niepokoiła. Ważna zmiana to zmiana w obszarze, który jest dla mnie istotny. Np. postanawiam przestać odpowiadać na słowne zaczepki, jednak nie uciekając tylko pozostając asertywnym. Jeśli dotąd sprawiało mi frajdę wchodzenie w słowne gierki żeby kogoś „pokonać”, wykazać, że jestem bystrzejszy, mam lepszy refleks, jestem bardziej oczytany, dowcipniejszy, itd., itp.  - a teraz dostrzegam, że często prowadziło to do krzywdzenia (ośmieszania) innych to dostrzegam jak ważne jest dla mnie abym się zmienił (bo np. jedną z moich wartości jest „nie krzywdzić innych”).

OK. Ale dlaczego mam się niepokoić, gdy takie postanowienie „wdrożę w życie” bez żadnych problemów? Niepokoję się, gdyż boję się iż raz, drugi, czy trzeci po prostu „udało mi się”. Sytuacje, w których nie odpowiedziałem na zaczepkę mogły być z kategorii tych łatwiejszych: nie dotknęły moich kompleksów, nie poczułem się naprawdę ośmieszony, dotknięty, upokorzony. Gdy przyjdzie prawdziwie trudna próba nie będę gotów, aby jej sprostać i „wrócę do starego”. A ja przecież chciałbym, aby zmiana była trwała, a nie powierzchowna. I tu docieramy do sedna.

Kiedy zmiana jest trwała?

Tak naprawdę warunkiem koniecznym (choć niewystarczającym) jest moja wiara, że zmiana jest trwała. Kiedy rośnie moja wiara? Gdy zachowuję się tak ja sobie zaplanowałem? Owszem. I im więcej razy tak się zachowuję tym większa jest moja wiara w siebie? Do pewnego stopnia: „tak”. Jak to „do pewnego stopnia”? A to dlatego, że jeśli np. wszystkie te moje zachowania dotyczyć będę jednego, powtarzalnego scenariusza – to owszem moja wiara będzie rosła, ale w zakresie tego jednego scenariusza. Gdy tylko pojawi się sytuacja odbiegająca od tej wielokrotnie przećwiczonej – natychmiast zrozumiem, że w tym zakresie „nie mam doświadczenia” … i moja wiara w siebie zniknie.

Co jeszcze, oprócz wiary w siebie, jest potrzebne? Rzeczywiste umiejętności. A jak się zdobywa rzeczywiste umiejętności? Poprzez ćwiczenia. Im więcej ćwiczeń tym większe umiejętności. Ale też im więcej różnorodnych sytuacji, w których ćwiczyłem (z sukcesem) tym większe rzeczywiste umiejętności.

Stawiam tezę, że właśnie niepowodzenia motywują mnie do poszukiwania innych (różnych) sposobów radzenia sobie w danej sytuacji. W ten sposób poszerzam paletę moich umiejętności. Dzięki niepowodzeniem mam możliwość dostrzec, jakie moje reakcje są skuteczne, a  jakie przeciw skuteczne w sytuacjach „klasy A”, a jakie w sytuacjach „klasy B”. Jeśli nie znalazłem od razu recepty na „sytuację C” – to będę szukał, eksperymentował aż znajdę rozwiązanie. I, po jakimś czasie, mam przekonanie (wiarę), że w zasadzie jestem gotów na każde wyzwanie. Co więcej, ja faktycznie, mam przetrenowane niemalże wszystkie możliwe scenariusze, i na większość mam swoją receptę. A gdy trafi się „scenariusz D” – dotąd nieprzećwiczony? Wtedy mogę wybrać moją reakcję z palety tych, które przećwiczyłem. A mam tych reakcji (w palecie moich zachowań) dużo więcej niż wtedy, gdy od razu (bez problemów) wdrożyłem zakładaną zmianę.

A co Ty sądzisz o wdrażaniu zmiany? Wolisz, aby przychodziło Ci to łatwo, czy trudno? A która sytuacja daje lepsze rezultaty? Co, Twoim zdaniem, zyskujesz, a co tracisz w każdym z tych przypadków?

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Miałem przyjemność uczestniczyć w sesjach coachingu dla zarządu K&K Media Solutions prowadzonych przez Krzysztofa. Jego ogromne doświadczenie i autentyczna chęć pomocy pomagają dojść do ciekawych konkluzji, które traktuje się jako swoje. Zaskakujące było dla mnie to, że wykraczały one poza spodziewany przeze mnie obszar zawodowy.
    Krzysztof otworzył nam oczy na to, co oczywiste, a jednak niezauważalne.

    Jakub Reiter

    Wiceprezes Zarządu K&K Media Solutions

  • Z Panem Krzysztofem, podczas procesu coachingowego, miałem przyjemność pracować  przez pół roku. W tym okresie przepracowaliśmy trzy bloki tematyczne: delegowanie, opór oraz emocje. To, co najbardziej mnie zaskoczyło to wiedza o samym sobie. Praca z Panem Krzysztofem otworzyła mi oczy na pewne kwestie, na które nie zwracałem uwagi, a które miały/mają bardzo duże odzwierciedlenie w jakości wykonywanej przeze mnie pracy. Pan Krzysztof jest świetnym fachowcem – z dużym bagażem doświadczenia, zawsze cennymi radami. Właściwie nie było sytuacji, w których nie miałby gotowego rozwiązania. To, co mówi naprawdę warto wdrożyć i stosować. Najbardziej wartościowe jest wskazanie przez Pana Krzysztofa prawidłowego podział słabszych i silniejszych stron. Dowiedziałem się, że to, co wszyscy postrzegają jako negatyw tak naprawdę może być pozytywem. Ale, aby tak się stało warto stosować się do wskazówek Pana Krzysztofa. Gorąco polecam każdemu, kto pragnie się rozwijać i pracować nad sobą!

    Karol Roguski

    Kierownik Projektu

    Arteria S.A.

  • Współpraca z Krzysztofem pozwala uwierzyć w wiarę we własne możliwości.

    Manager spółki notowanej na GPW

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów nad, którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Karol Niedzielewski

  • Super stosunek do studentów, odpoczynek psychiczny, dużo humoru i rozrywki. GORĄCO POLECAM!

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Natalia Górecka

  • Fantastyczny warsztat, dynamicznie, z dużą dozą poczucia humoru i świetnie od strony merytorycznej. Na ogromny plus ćwiczenia przeprowadzone podczas warsztatu.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Warto poznać problemy w Komunikacji!

    Uczestnik warsztatu "Podstawy komunikacji".

    Adrian Zduńczyk

  • Skondensowana dawka pożytecznej rzeczy.

    Uczestniczka warsztatu "Podstawy komunikacji"

    Magdalena Kaczyńska

  • Warsztat godny polecenia. Temat bardzo potrzebny w życiu. Narzędzia do natychmiastowego wykorzystania i sprawdzenia, czy działają i jak działają.

    Uczestniczka warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

    Beata Matys

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Uczestniczka warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"

    Beata Śliwkowska