2017-01-27

Nie lubisz swojej pracy?

...co powoduje, że w niej trwasz?

Różne bywają powody, dla których nie zmieniamy obecnej pracy. Najczęściej jednak jest to lęk, czyli generalna obawa: „jak coś zmienię to będzie jeszcze gorzej”. Lęk jest groźniejszy od strachu, gdyż przez swoje niedookreślenie ma większą moc rażenia. Bywa też tak, że u podłoża tkwi jakieś ograniczające przekonanie np. „wszędzie jest tak samo”, „ja to mam zawsze pecha”, „ja się do niczego innego nie nadaję”, „świat jest tak urządzony”, "nigdy nie będzie idealnie", itd.

 

Co robić?

  1. Uświadomić sobie sytuację: nazwać ją.
  2. Zmotywować się do zmiany.
  3. Oswoić lęk - nazwać to czego się boję.
  4. Przyjrzeć się swoim przekonaniom.
  5. Rozważyć sposoby osiągnięcia celu.

Uświadamiam sobie obecną sytuację: nazywam ją

Bardzo ważny etap. Jeśli nie „stanę w prawdzie” to nic się nie zmieni. Nadal będę sobie wmawiać „nie jest przecież aż tak źle”, „dam radę”, itp. Mogę nawet myśleć, że „generalnie jest dobrze - są tylko takie momenty, gdy jest źle – ale przecież nigdzie nie jest idealnie”.

Jeśli mam dobry kontakt ze swoimi emocjami to zauważam, że mój nastrój jest cały czas bardzo niski – i samo to wystarczy do stwierdzenia „nie lubię tej pracy”.

Jeśli mam wątpliwości - obserwuję się: jak często jestem zdenerwowany; ile razy dziennie mam ochotę uciec; kiedy mam trudność z zabraniem się do pracy; jak bardzo czekam na weekend; jak bardzo nie lubię poniedziałku; jak często jestem w pracy chwalony, a jak często krytykowany; ile razy ostatnio byłem z siebie zadowolony, a ile razy odczuwałem frustrację i złość; jak dobrze (lub słabo) sypiam. To są wszystko przesłanki do postawienia sobie diagnozy (nawet procentowej) np. w 80% jestem ze swojej obecnej pracy niezadowolony.

Dygresja. Jeśli ktoś uważa, że nie warto takiej diagnozy sobie stawiać, bo „jeszcze się okaże, że faktycznie nie lubię swojej pracy i będę miał problem do rozwiązania” to postępuje podobnie jak ktoś kto myśli „skoro nie jestem świadom, że mam raka to ten rak się we mnie nie rozwija”.

Motywacja do zmiany

OK. Wiem już, że nie jest fajnie. No dobrze. Jest źle. Ale jaką mam gwarancję, że gdy coś zmienię to będzie lepiej? Gwarancji nie ma. Tylko, że to jest źle postawione pytanie. Prawdziwe pytanie brzmi: co się stanie - po pewnym czasie - jeśli nic z tym nie zrobię?

Jak już uświadomię sobie, że muszę coś zmienić - bo inaczej źle się to dla mnie skończy - przechodzę do drugiej części motywacyjnej: wyobrażam sobie idealną pracę dla mnie. Przyglądam się mojemu życiu: jak ono by wyglądało, gdybym taką idealną pracę znalazł? Jak taka praca wpłynie na moją sytuację materialną, mój rozwój intelektualny, moje emocje, moje relacje. Znajduję metaforę dla mnie w tej nowej sytuacji: „jestem jak..”. Np. „jestem jak orzeł” albo „jestem jak dąb”, itp. Sporządzam sobie obraz związany z tą metaforą – będzie mi przypominał do czego dążę.

Oswajam lęk - nazywam to czego się boję

Przyglądam się swoim obawom, swojemu lękowi. Rozkładma mój lęk na konkretne czynniki. Nazywam je: strach przed niepowodzeniem; strach przed niedostatkiem, biedą; strach przed osądem innych (w tym najbliższych); itp. Niech ich nawet będzie dużo. Jeśli będą nazwane – każdemu można się przyjrzeć, zobaczyć ile jest w nim racjonalnych podstaw, a ile wyolbrzymionego, sztucznego lęku. Niektóre strachy ośmieszam wyolbrzymiając ich znaczenie. Inne sprowadzam do racjonalnego poziomu. Wobec innych znajduję sposoby na ich zmniejszenie. Mam je pod kontrolą.

Tu wkracza proste zarządzanie ryzykiem: oceniam prawdopodobieństwo wystąpienia danej okoliczności, jej wpływ na moją sytuację (np. w skalo 0-10) i wyliczam ryzyko (iloczyn dwóch poprzednich). Zajmuję się tylko kilkoma największymi ryzykami – mogę stosować różne strategie (zapobieganie, akceptacja, kontrola, transfer, monitorowanie). Generalnie: ja zarządzam swoimi obawami (strachami), a nie one mną.

Przyglądam się swoim przekonaniom

Często „nie ruszam z miejsca”, gdyż blokuje mnie jakieś przekonanie (czasem więcej niż jedno). Najczęściej jest to myśl, która zaczyna się od „nie uda mi się, bo….”. I znowu szukam konkretu „nie uda mi się, bo co?”. „Bo nie umiem się dobrze sprzedać”, „bo nie mam szczęścia”, „bo świat jest źle urządzony”, itp. Wszystkie te przekonania sobie uświadamiam, wypisuję. Sortuję: które z nich najbardziej powstrzymuje mnie od działania? Nie tłumaczę sobie, że to przekonanie jest głupie, nieprawdziwe. Szukam skąd się moje przekonanie wzięło? Na ilu faktach jest oparte? Racjonalizuję je. Np. „nie umiem się sprzedać” wzięło się z dwóch sytuacji. Szukam bardziej precyzyjnego oddania tego stanu rzeczy np. „dwa razy nie sprzedałem się wystarczająco dobrze” albo „dwa razy ktoś inny sprzedał się lepiej ode mnie”.

Mogę też sobie wypisać inne możliwe przekonania w tej kwestii: np. przekonanie osoby bardzo pewnej siebie „ dwa razy nie poznali się na mnie” czy „nie trafiłem jeszcze na odpowiednich ludzi”.

Mogę sobie wyobrazić co powiedzieliby o mnie (w tym kontekście) różni ludzie. Np. ktoś kogo cenię za mądrość; człowiek, który jest dla mnie uosobieniem sukcesu; jakiś ceniony przeze mnie autorytet.

Jeśli nadal mam wątpliwości, czy warto przystapić do działania - zajmuję się kolejnym przekonaniem. A potem (jeśli trzeba) kolejnymi - aż do skutklu.

Rozważam sposoby osiągnięcia celu

Teraz mając to wszystko na uwadze mogę rozważyć jakie mam opcje. Ja: ze swoimi (zarządzanymi) lękami, ze swoimi uświadomionymi (ale nie wyolbrzymionymi) ograniczeniami. Zastanawiam się jakie istnieją sposoby osiągnięcia celu, do którego dążę. Wszystkie jakie jestem w stanie wymienić. A gdy już mam sporą listę – wybieram te, które mają największe szanse realizacji w mojej sytuacji.

Uwaga: Sprawdzam jakie mam dostępne zasoby: wiedza, umiejętności, zdolności, talenty, dary, pieniądze, czas, przyjaciele, znajomości, itd. Nie wszystko muszę zrobić sam. Jeśli brakuje mi kwalifikacji mogę się dokształcić. Itp.

Przygotowuję plan.

Co dalej?

Mam plan. Teraz wdrażam go w życie. Krok po kroku. Sprawdzając wyniki i dostosowując swój plan do sytuacji. Powodzenia.

 

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Miałem przyjemność uczestniczyć w sesjach coachingu dla zarządu K&K Media Solutions prowadzonych przez Krzysztofa. Jego ogromne doświadczenie i autentyczna chęć pomocy pomagają dojść do ciekawych konkluzji, które traktuje się jako swoje. Zaskakujące było dla mnie to, że wykraczały one poza spodziewany przeze mnie obszar zawodowy.
    Krzysztof otworzył nam oczy na to, co oczywiste, a jednak niezauważalne.

    Jakub Reiter

    Wiceprezes Zarządu K&K Media Solutions

  • Z Panem Krzysztofem, podczas procesu coachingowego, miałem przyjemność pracować  przez pół roku. W tym okresie przepracowaliśmy trzy bloki tematyczne: delegowanie, opór oraz emocje. To, co najbardziej mnie zaskoczyło to wiedza o samym sobie. Praca z Panem Krzysztofem otworzyła mi oczy na pewne kwestie, na które nie zwracałem uwagi, a które miały/mają bardzo duże odzwierciedlenie w jakości wykonywanej przeze mnie pracy. Pan Krzysztof jest świetnym fachowcem – z dużym bagażem doświadczenia, zawsze cennymi radami. Właściwie nie było sytuacji, w których nie miałby gotowego rozwiązania. To, co mówi naprawdę warto wdrożyć i stosować. Najbardziej wartościowe jest wskazanie przez Pana Krzysztofa prawidłowego podział słabszych i silniejszych stron. Dowiedziałem się, że to, co wszyscy postrzegają jako negatyw tak naprawdę może być pozytywem. Ale, aby tak się stało warto stosować się do wskazówek Pana Krzysztofa. Gorąco polecam każdemu, kto pragnie się rozwijać i pracować nad sobą!

    Karol Roguski

    Kierownik Projektu

    Arteria S.A.

  • Współpraca z Krzysztofem pozwala uwierzyć w wiarę we własne możliwości.

    Manager spółki notowanej na GPW

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów nad, którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Karol Niedzielewski

  • Super stosunek do studentów, odpoczynek psychiczny, dużo humoru i rozrywki. GORĄCO POLECAM!

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Natalia Górecka

  • Fantastyczny warsztat, dynamicznie, z dużą dozą poczucia humoru i świetnie od strony merytorycznej. Na ogromny plus ćwiczenia przeprowadzone podczas warsztatu.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Warto poznać problemy w Komunikacji!

    Uczestnik warsztatu "Podstawy komunikacji".

    Adrian Zduńczyk

  • Skondensowana dawka pożytecznej rzeczy.

    Uczestniczka warsztatu "Podstawy komunikacji"

    Magdalena Kaczyńska

  • Warsztat godny polecenia. Temat bardzo potrzebny w życiu. Narzędzia do natychmiastowego wykorzystania i sprawdzenia, czy działają i jak działają.

    Uczestniczka warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

    Beata Matys

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Uczestniczka warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"

    Beata Śliwkowska