2016-04-22

Pozwalasz sobie na szczęście?

Tak. Pytam o Twoje przyzwolenie na Twoje osobiste Szczęście.

Jeśli masz odruchy typu: „Co za głupie pytanie?”, „Ale wydumany temat”, „Czy ktokolwiek na świecie jest naprawdę Szczęśliwy?” - może to oznaczać, że Ty nie dajesz sobie przyzwolenia na Szczęście, ani na szczęście. I tłumaczysz sobie (raczej Twój wewnętrzny krytyk kładzie Ci do głowy), że „Szczęście to coś tak dalekiego, odległego, nieosiągalnego, że tylko kompletne głupki tracą czas na rozmyślanie o nim”. Takie myślenie mnie nie dziwi. Spotyka się je dość często. Ale smuci mnie to, że dając się uwieść takiemu myśleniu - w rezultacie nie dajesz sobie przyzwolenia na szczęście. Nawet na to małe, drobne, chwilowe szczęście. Może zaryzykujesz i przeczytasz o tym trochę więcej?

Tak, myślą Ci, którzy poświęcili tylko chwilkę na rozmyślanie o Szczęściu

Szczęście przez duże „S”.  Wielkie słowo. Jedno z tych pojęć (tych stanów), które są poza zasięgiem. Takie jak np. miliarder. Nie dla mnie: ani Szczęście, ani miliardy. Nie ma szans. End of story. Szkoda czasu na dalsze rozmyślanie o tym i frustrowanie się.

I to jest myślenie sterowane przez wewnętrznego krytyka. Dlaczego tak sądzę? Bo zawiera kilka (podświadomych) uproszczeń i prowadzi do błędnych wniosków.

Błąd pierwszy

Podświadoma konotacja, że Szczęście = Miliardy (wielkie pieniądze). A jak się temu bliżej przyjrzeć to łatwo zauważyć, że istnieją ludzie (może nawet w naszym otoczeniu), którzy nie są miliarderami, a mimo to są zadowoleni ze swojego życia. Miliarderów zazwyczaj osobiście nie znamy, ale zdarza się przecież słyszeć o tym jak nieszczęśliwi potrafią być ludzie bardzo (wręcz bajecznie) bogaci. Innymi słowy: nieco dłuższe przyjrzenie się tematowi pokazuje, że Szczęście i Bogactwo nie są synonimami. Przypomina się trywialne „Pieniądze Szczęścia nie dają”, choć teraz w kontekście iż jest to stwierdzenie prawdziwe.

Błąd drugi

Skupianie się na Szczęściu przez duże „S”. Bo co to w ogóle znaczy: Szczęście przed duże „S”? Coś wspaniałego, wielkiego, cudownego, nieokreślonego. Coś czego chyba nikt dotąd nie doświadczył (uwaga: to kolejna myśl od wewnętrznego krytyka) więc i ja nie mam szans.

Błąd trzeci

Założenie, że nikt na świecie nie doświadczył nigdy prawdziwego Szczęścia. A skąd to wiesz? Bo nikt Szczęśliwy nie biega po ulicach i nie wrzeszczy „ludzie jestem Szczęśliwy?”. A Ty byś tak biegał/biegała?

Co robić?

Przyjrzeć się głębiej tym błędom (stereotypom).

Po pierwsze

Uświadomić sobie kiedy w przeszłości (choćby przez krótki okres czasu) byłem szczęśliwy/byłam szczęśliwa? Na razie szczęśliwy/szczęśliwa przez małe „s”. Bardzo często okazuje się, że bywały takie momenty. Najczęściej w dzieciństwie, gdy w Twoim otoczeniu byli ludzie, którzy Cię kochali (np. Twoi Dziadkowie). Gdy panowała atmosfera bezpieczeństwa, zaufania, przyzwolenia na błędy. A więc można być szczęśliwym. Ale wtedy byłem/byłam dzieckiem? Poszukaj jeszcze raz: może jako osoba dorosła też miewałeś/miewałaś momenty szczęścia. Tak, ale krótkotrwałe? OK. Ale zapamiętaj to stwierdzenie: można być szczęśliwym - choć zazwyczaj ten stan nie trwa zbyt długo.

Po drugie

Przypomnij sobie/ustal: co to naprawdę dla Ciebie znaczy być szczęśliwym/szczęśliwą (ciągle przez małe „s”)?  Z czym się ten stan wiąże. Jakie emocje, jakie uczucia wtedy dominują? Co jest ich źródłem? Wiesz już? Dobrze. Zapisz to sobie.

Przypatrz się temu bliżej. Jak dużo w tym stanie jest zadowolenia z siebie? Jeśli sporo - to jak możesz sprawiać, aby ten stan wywoływać częściej? A teraz pytanie najważniejsze: czy chcesz włożyć swój wysiłek, aby ten stan osiągać? Innymi słowy: czy dajesz sobie przyzwolenie na to, aby poświecić swój czas na pracę nad tym, aby osiągać szczęście? I nie dawaj się swojemu wewnętrznemu krytykowi oszukać, że „przecież nie masz na to czasu”? A na co masz? Czy rzeczywiście każdy Twój dzień jest wypełniony wyłącznie obowiązkami i czynnościami niezbędnymi? Na nic nie marnujesz czasu? A jeśli trochę czasu jednak marnujesz – to możesz wykorzystasz go żeby wypracowywać swoje szczęście?

Po trzecie

Zmierz się teraz (dopiero teraz!) z pojęciem Szczęścia (przez duże „S”). Co by ono oznaczało? To samo, co szczęście (przez małe „s”) tylko w  większym natężeniu? Albo to samo, co szczęście (przez małe „s”) tylko żeby trwało dłużej (najlepiej cały czas)? I co: to jest takie absolutnie nieosiągalne? Chyba już nie? A co stoi na przeszkodzie żeby o to zawalczyć? Trzeba włożyć dużo wysiłku? Taaak. Ja też mam taką obserwację: więcej radości sprawia mi to, co wymaga ode mnie większego wysiłku niż to, co osiągam łatwo. Więc w czym problem? W tym, że trzeba z czegoś zrezygnować. W tym, że jak chcę walczyć o swoje Szczęście to najczęściej muszę zrezygnować z drobnych przyjemnostek, z leniuchowania, z marnowania czasu. Na razie chodzi tylko o Twoją decyzję – nie martw się na zapas tym, czy wytrwasz w swoim postanowieniu.

Po czwarte

Przyjrzyj się uczciwie tym sytuacjom, gdy czułeś się szczęśliwy/czułaś się szczęśliwa. Jak to było? Wiązało się to z jakimś sukcesem? Z osiągnieciem (zdobyciem) czegoś dla Ciebie ważnego? I jak długo trwała radość (szczęście), gdy już to zdobyłeś/zdobyłaś? Niezbyt długo? A przychodziła taka myśl, że w „sumie to przecież nic takiego wielkiego się nie stało”? Tak wygląda najczęstszy schemat zmiany odczuć kogoś kto właśnie (po długiej i trudnej wspinaczce) wszedł na szczyt. Krótkotrwała euforia (szczęście), a potem coś w rodzaju rozczarowania, że „już się skończyło”. I to jest właśnie kluczowa konkluzja: więcej radości (szczęścia) daje wykonywanie kolejnych kroków w kierunku ważnego celu niż samo stanięcie na szczycie. A zatem mamy przynajmniej jeden przepis na Szczęście (przez duże „S”): stawiać sobie istotne cele i wytrwale do nich dążyć. A po osiągnięciu jednego wyznaczać sobie następny. I nie ma po co się spieszyć. I tak wszystkich swoich celów nie zrealizuję. Zawsze wybieram ten jeden, który w danym momencie jest najważniejszy. I czasem jest to cel: „teraz cieszę się każdym dniem i każdym drobiazgiem – skupiam się na dostrzeganiu pozytywów”.

Co dalej?

I już? Taki prosty jest przepis na Szczęście? Przepis jest prosty, ale jego wdrożenie w życie już takie nie jest. Wymaga wielu wyrzeczeń, rezygnacji z mniej ważnych rzeczy. Dziesiątek, a nawet setek i tysięcy drobnych decyzji: na co poświęcić czas, a z czego zrezygnować. Brzmi jak mordęga? I co to za szczęście kiedy się trzeba tak umordować? OK. Nie twierdzę, że jest to jedyny możliwy przepis na Szczęście. Masz inny? Wspaniale. Podziel się nim z innymi. A wdrażasz go w życie? I dzieje się to miło, łatwo i przyjemnie - bez żadnych trudności?

A wracając do „mordowania się” – drobne, codzienne zwycięstwa, które się odnosi w starciu ze swoim wewnętrznym krytykiem (który namawia, aby „odpuścić”, poddać się, zrezygnować, bo to za ciężko) powodują, że nie jest to „mordęga”, ale radość z robienia kolejnych kroków na drodze, którą się wybrało.

Chcesz temat pogłębić?

Polecam lekturę traktatu „O szczęściu” Władysława Tatarkiewicza.

 

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • Te ćwiczenia działają i mają ogromny wpływ i na sferę psychiczną i fizyczną. Zmieniło się moje podejście do mojej rodziny. Mam dużo więcej tolerancji i cierpliwości. Wiele rzeczy po prostu zacząłem akceptować a działać tam gdzie faktycznie mam wpływ.

    Marcin

    Uczestnik kursu on-line "Stres przed egzaminem"

  • Bardzo ciekawy warsztat pobudzający do myślenia i zastanowienia się nad emocjami.

    Anna Perzyńska

    Uczestnik warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

  • Jeśli nie radzi sobie ktoś z emocjami oraz stresem - to szkolenie jest wręcz niezastąpione.

    Uczestnik warsztatu "Stres w pracy. Narzędzia"

  • Przedstawiono kilka konkretnych technik relaksacyjnych.

    Łukasz Wielgus

    Uczestnik warsztatu "Stres przed spotkaniem rekrutacyjnym"

  • Każde doświadczenie i wiedza są cenne. Zawsze warto spróbować. Czasem jedna, mała rzecz prowadzi do dużej zmiany i sprawia, że w końcu jesteśmy szczęśliwi.

    Michał Fijałkowski

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • I used to work with Krzysztof on a CRM project for international client. I was a member of his team. He was always ready to help his team as a manager and as a friend. Every day was teaching us how to approach complex tasks to be able to deliver them successfully, how to stretch ourselves to achieve new skills, how to develop existing one. Thanks to him we were able to finish the whole project. I would recommend Krzysztof to anyone.

    Tomasz Filipowicz

    Rekomendacja z LinkedIn

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof was my colleague and mentor for several years, working together frequently and at times on a daily basis. Krzysztof proved to be an incredibly knowledgeable and supportive individual, whose interests and skills went well beyond his working environment, thus making him perfectly suited to enable the organization to strive towards excellence. His integrity and analytic approach, his in depth understanding of business strategy and metrics as well as his commitment and dedication to people development are exemplary and it has been a privilege to learn from him.
    In the context of working together at Microsoft I would like to highlight his leadership in professionalizing project and resource management, creating a fertile ground on which to sow the seeds to later earn the benefits of customer satisfaction and organizational development. 
    I do warmly recommend Krzysztof and would be delighted to work with him at any time.

    Margherita Brodbeck Roth

    Rekomendacja z LinkedIn

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów, nad którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • I worked with Krzysztof during my CEEHQ years at Microsoft, but we knew each other even before when he worked at MS Poland in the Services unit. Krzystof was a dependable source of knowledge in services delivery subjects, representing a down to earth approach that was based on several years of working in the CEE/PL IT market. His experience, trustworthiness combined with a low temper and a bit of unique flavor made him a great colleague whom I would recommend to any other IT services organization.

    Laszlo Kollar

    Rekomendacja z LinkedIn

  • Świetny doradca, godny pełnego zaufania, o wyjątkowej wiedzy, odpowiedzialny partner. Pracowałem z Krzysztofem 5 lat wliczając w to czas, gdy był moim bezpośrednim przełożonym. Krzysztof sprawdził się zarówno jako odnoszący sukcesy Konsultant, jak i jako Manager. Zawsze chętny do pomocy i będący krok przed Tobą. Cieszę się, że nadal utrzymuję z nim kontakt jako Klient.

    Artur Malinowski

    Solution Architect w firmie Malcan

  • Absolutnie i jednogłośnie: dobrze spożytkowany czas. Wyszłam z lepszym nastawieniem niż się spodziewałam. Nigdy tego nie zapomnę:), jakkolwiek górnolotnie to by nie zabrzmiało. Dziękuję:). 

    Julia Kierebińska

    Uczestnik warsztatu "Jak sobie radzić ze stresem"

  • Jestem doradcą strategicznym z zakresu zarządzania czasem i produktywności dla menedżerów w korporacjach i dużych przedsiębiorstwach. Gdybym miał wskazać osoby, które znacząco przyczyniły się do mojego rozwoju profesjonalnego, Krzysztof Skubis niemalże automatycznie przychodzi mi na myśl. Nasza współpraca rozpoczęła się w Microsoft, gdzie Krzysztof wspierał mnie w rozwoju kompetencji z zakresu zarządzania projektami i rozwiązywaniem trudnych sytuacji z Klientami i w zespole projektowym. Do dziś rozmowy i punkt widzenia Krzysztofa wnoszą wiele do mojego rozwoju i usprawniają projekt "Ogarnij Chaos". Szczególnie cenię Krzysztofa za jego opanowanie i kompleksowe spojrzenie na omawiany problem. Nawet wyjątkowo trudne sytuacje, po analizie z Krzysztofem stają się sprawami do rozwiązania. Bogate doświadczenie zawodowe oraz komunikacja na najwyższym poziomie czynią z niego wyjątkowego partnera w biznesie i mentora. Usługi Krzysztofa Skubisa mogę z czystym sumieniem polecić wszystkim profesjonalistom, którzy szukają konsultanta - praktyka, który stanie się partnerem w ich długoterminowym rozwoju.

    Marcin Kwieciński

    Konsultant produktywności, autor projektu "Ogarnij Chaos"

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

    Karol Niedzielewski

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • To przyjemność być poproszonym o napisanie rekomendacji dla Krzysztofa Skubisa: który był moim Coachem i Mentorem od początku mojej kariery zawodowej kierownika projektu. Miałem szczęście, ponieważ po zatrudnieniu przez Microsoft, właściwie przez przypadek, Krzysztof został moim “Mentorem”. Od pierwszego do ostatniego dnia w Microsofcie mieliśmy comiesięczne spotkania, w czasie których mieliśmy okazję dyskutować i rozpatrywać różne podejścia do prowadzenia projektu jak również różne sposoby rozwiązywania problemów we współpracy z członkami zespołu. Krzysztof jest bacznym obserwatorem, gdy stwierdzi jakiś brak kompetencji związanej z kierowaniem projektami, natychmiast organizuje warsztaty ze światowej klasy guru w tym obszarze. Po pięciu latach mogę o sobie powiedzieć, że jest bardzo efektywnym kierownikiem projektu i mogę z całą pewnością stwierdzić, że jedna z fundamentalnych cegiełek została dołożona przez Krzysztofa. Szczerze polecam Krzysztofa jako coacha nie tylko osobom początkującym, ale również tym, którzy pracują jako kierownicy projektu od dłuższego czasu. Z Krzysztofem będziesz w stanie nauczyć się  robić to lepiej, szybciej i zostać odpowiedzialnym partnerem i członkiem zespołu.

    Grzegorz Chuchra

    Kierownik Projektu / Prezes firmy Predica

  • Nie radzisz sobie z emocjami i stresem? Warto skorzystać. Jedno szkolenie i życie staje się przyjemniejsze.

    Paweł Ciupa

    Uczestnik warsztatu "Stres w pracy. Narzędzia"

  • Zachęciłabym:) Poleciłabym:) Skorzystam ponownie:). Dziękuję.

    Anna Zielińska

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    przeprowadzonego w ramach ICF Coaching Week 2017 

  • Trudno w kilku zdaniach podsumować sesję z Panem Krzysztofem. To trochę jak podróż w głąb siebie. Potrafi sprawić, że dostrzegamy rzeczy, które wcześniej nie wydawały się wcale takie oczywiste. Bardzo cenne i pouczające doświadczenie. Będę stosować się do wszystkich wskazówek, jakie dostałam podczas naszej sesji, to świetny początek do pracy nad sobą. Dziękuję!

    Anonimowa recenzja gratisowej sesji coachingowej

  • Pozwoli Tobie się zastanowić oraz przeanalizować pewne sytuacje wraz z emocjami, być może pomoże kontrolować. Mi pomogło.

    Uczestnik warsztatu "Stres przed spotkaniem rekrutacyjnym"

  • Życie w corpo może być przyjemne :)

    Piotr M.

    Uczestnik kursu on-line "Stres przed egzaminem"

  • Można spojrzeć w głąb siebie! Garść złotych rad. Bardzo przyjemne ćwiczenia.

    Alicja Kissa

    Uczestnik warsztatu "Stres przed spotkaniem rekrutacyjnym" 

  • Prowadzone w zabawny, lekki i ciekawy sposób warsztaty.

    Tomasz Jakubiak

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Beata Śliwkowska

    Uczestnik warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"