2014-08-22

Strefa komfortu cz. 2

w kontekście emocji

Zamiast dwóch tygodni upłynął miesiąc od poprzedniego artykułu o opuszczaniu strefy komfortu. „Winne” są publikacje dla Productive! Magazine oraz dla Mensis.pl oraz święto w ostatni piątek. Ale pamiętam o swojej obietnicy:).

Poprzednio pisałem o opuszczaniu strefy komfortu z czysto racjonalnego punktu widzenia. Postawiłem tezę, że opuszczanie strefy komfortu nie powinno być celem samym w sobie. Sens ma wtedy, gdy jest to szczególnie dla mnie ważne lub jest to niezbędne.

OK. Nie rzucam się, aby zmienić w sobie wszystko cokolwiek mi się nie podoba. Jednak odkrywam coś nad czym powinienem popracować. I/lub podobnie uważa mój szef, moi znajomi, moja rodzina. Osoby ważne dla mnie. Jakich emocji mogę się spodziewać?

Wspomniałem już poprzednio, że opuszczenie strefy komfortu… jest niekomfortowe. Będzie trudno. Będą porażki w na tej drodze. Na początku będzie gorzej niż było dawniej, bo nowych umiejętności jeszcze nie nabyłem, a starymi metodami już się nie chcę posługiwać.  Ta „niekomfortowość” to jedna z emocji. Często towarzyszą jej też zaniepokojenie, strach, niepewność, frustracja, rozczarowanie, smutek, poczucie zagubienia, stres. Można jeszcze wymienić sporą listę… „niekochanych” emocji. Wszystkie te emocje będą mnie osłabiać, demotywować, utrudniać osiągnięcie sukcesu. Jeśli myślę, że dam radę je ignorować … to najpewniej nie mam racji. To, że nie zdaję sobie sprawy jak emocje na mnie wpływają nie jest dowodem, że one rzeczywiście na mnie nie wpływają. Czyli co: poddać się na starcie? Nie. Ale dobrze się przygotować przed rozpoczęciem pracy żeby zwiększyć prawdopodobieństwo sukcesu.

Motywacja

Dobrze się przygotowuję przed przystąpieniem do pracy. Zarówno merytorycznie: co chcę osiągnąć? Co powoduje, że jest to dla mnie ważne? Co zyskam, gdy zmiana, o którą mi chodzi nastąpi? Jak i emocjonalnie: jakie uczucia się pojawią, gdy już osiągnę sukces? Klasyczna technika: podróż w przyszłość żeby zobaczyć siebie odmienionego i wszystkie konsekwencje tej zmiany.

Kluczem do ostatecznego sukcesu jest motywacja. Im ważniejsze jest dla mnie to nad czym chcę pracować, tym dłużej zniosę porażki na tej drodze. I wszystkie „niekochane” emocje, które tym porażkom będą towarzyszyć. I czy mi się to podoba, czy nie – najłatwiej się odwołać do motywacji poprzez emocje, których się spodziewam, gdy osiągnę to czego chcę.

Kontakt z emocjami i rozumienie ich źródła

Wiem już z doświadczenia, że gdy pracuję nad czymś czego dotąd nie umiałem to na początku mi się nie udaje. Pojawiają się porażki. Najczęściej porażkom towarzyszą „niekochane” emocje. I choć tego nie chcę, te emocje wpływają na moje samopoczucie i zachowanie. Jeśli nie będę świadomie obserwował jakie emocje się pojawiły oraz co jest ich źródłem – zauważę tylko efekty w postaci mojego zachowania, którego u siebie nie lubię lub wręcz nie akceptuję. I dopiero po jakimś czasie zauważę, że wszystkie te nielubiane zachowania towarzyszą mi od czasu, gdy zacząłem pracować nad zmianą. A wcześniej mogę całkowicie stracić motywację. Za dużo to wszystko mnie i moich bliskich kosztuje, za dużo złych zachowań towarzyszy mojej pracy nad sobą. Widzę zbyt dużo elementów do zmiany – bo przecież oprócz tego nad czym pracuję, widzę też te nielubiane/nieakceptowane zachowania z innych obszarów. Chyba nie dam rady.

Natomiast, gdy jestem świadom iż moja złość (lub inna emocja) wzięła się z kolejnej porażki przy próbie wprowadzenia zmiany – mogę z tą złością coś zrobić. Mogę ją głośno nazwać. Mogę o niej powiedzieć moim bliskim – wyraźnie podkreślając, że nie oni są za tę złość odpowiedzialni. Mogę nawet „post factum” przeprosić za swoje zachowanie ujawniając skąd się ono wzięło. Generalnie, mogę tymi emocjami zarządzać. Polecam cykl moich artykulików o emocjach:): Emocje, cz.1, Emocje, cz.2, Emocje, cz.3,  Emocje, cz.4, Emocje, cz.5.

Co robić żeby motywacja nie spadała?

Odnotowywać, zapamiętywać (zapisywać!) wszystkie, nawet najmniejsze sukcesy na mojej drodze. Ja robię sobie każdego wieczoru „rachunek sumienia”. Przede wszystkim: ile zwycięstw  dzisiaj odniosłem? I śledzę postęp, bo robię sobie  wykres w excelu:). Po pewnym czasie dostrzegam rosnący trend. To mnie motywuje.

Można też notować liczbę porażek (ale tylko wtedy, gdy notuje się też zwycięstwa) i obserwować ich spadkową tendencję w dłuższym okresie czasu. Uwaga: porażki łatwiej zauważać, zwłaszcza, że otoczenie zazwyczaj właśnie te porażki widzi, a sukcesów nie dostrzega. Działa tu mechanizm „zaszufladkowania” –  dostrzegam takie zachowania, które wspierają moją opinię na Twój temat. Jeśli zdarza się coś innego – najczęściej (podświadomie) takie wydarzenie ignoruję. Trochę o zagrożeniach „szufladkowania” już zdążyłem napisać:): Ocenianie innych, cz.1,  Ocenianie innych, cz.2.

Kto może mi pomóc?

Krewni, przyjaciele, osoby bliskie, osoby którym ufam. Mówię swoim bliskim nad czym pracuję. Jeśli mam problem z tym żeby im to powiedzieć - to chyba się oszukuję. Najczęściej moi bliscy są świadomi moich słabości. Jeśli im powiem, że chcę to zmienić – zyskam ich uznanie. I mogę ich poprosić o pomoc. O to żeby obserwowali moje wysiłki i je wspierali. Jak? Mówiąc mi o każdym zauważonym sukcesie, o każdej najdrobniejszej zmianie jaką dostrzegą. Dzięki temu moi bliscy mają szansę na "wyciągnięcie mnie z szufladki", w której mnie kiedyś umieścili.

A jak Ty sobie radzisz z trudnościami we wprowadzaniu zmiany? Uważasz, że emocje można ignorować, a mimo to osiągnąć sukces?

Dodaj komentarz

(e-mail nie będzie publikowany)

Rekomendacje

  • To co było dla mnie wartościowe w pracy z Krzysztofem w roli coacha to Jego doświadczenie, otwartość oraz przede wszystkim umiejętność zwrócenia mojej uwagi na aspekty z kategorii „nie wiem, że nie wiem”, których zauważenie bardzo usprawnia działania i realizację celów.

    Tomasz Gajewski

  • Krzysztof podchodzi bardzo profesjonalnie do coachingu. Pomógł mi zrozumieć moje słabe i mocne strony oraz określić obszary, nad którymi powinienem pracować. Krzysztof w znakomitej większości wskazywał mi drogę do rozwiązania, do wiedzy a tym samym pozwolił mi wypracować mechanizmy do samodzielnego rozwoju, niż dawał po prostu gotowe odpowiedzi. Współpracę z Krzysztofem uważam za szczególnie wartościową z uwagi na jego umiejętność budowania relacji,  zaangażowanie, doświadczenie biznesowe, wysoką kulturę osobistą i etykę w życiu prywatnym i zawodowym.

    Piotr Oracz

    Dyrektor ds eComerce w Loopa.eu

  • Miałem przyjemność uczestniczyć w sesjach coachingu dla zarządu K&K Media Solutions prowadzonych przez Krzysztofa. Jego ogromne doświadczenie i autentyczna chęć pomocy pomagają dojść do ciekawych konkluzji, które traktuje się jako swoje. Zaskakujące było dla mnie to, że wykraczały one poza spodziewany przeze mnie obszar zawodowy.
    Krzysztof otworzył nam oczy na to, co oczywiste, a jednak niezauważalne.

    Jakub Reiter

    Wiceprezes Zarządu K&K Media Solutions

  • Z Panem Krzysztofem, podczas procesu coachingowego, miałem przyjemność pracować  przez pół roku. W tym okresie przepracowaliśmy trzy bloki tematyczne: delegowanie, opór oraz emocje. To, co najbardziej mnie zaskoczyło to wiedza o samym sobie. Praca z Panem Krzysztofem otworzyła mi oczy na pewne kwestie, na które nie zwracałem uwagi, a które miały/mają bardzo duże odzwierciedlenie w jakości wykonywanej przeze mnie pracy. Pan Krzysztof jest świetnym fachowcem – z dużym bagażem doświadczenia, zawsze cennymi radami. Właściwie nie było sytuacji, w których nie miałby gotowego rozwiązania. To, co mówi naprawdę warto wdrożyć i stosować. Najbardziej wartościowe jest wskazanie przez Pana Krzysztofa prawidłowego podział słabszych i silniejszych stron. Dowiedziałem się, że to, co wszyscy postrzegają jako negatyw tak naprawdę może być pozytywem. Ale, aby tak się stało warto stosować się do wskazówek Pana Krzysztofa. Gorąco polecam każdemu, kto pragnie się rozwijać i pracować nad sobą!

    Karol Roguski

    Kierownik Projektu

    Arteria S.A.

  • Współpraca z Krzysztofem pozwala uwierzyć w wiarę we własne możliwości.

    Manager spółki notowanej na GPW

  • Praca z Krzysztofem pozwoliła mi zrealizować założone cele, dzięki jego doświadczeniu i umiejętności znajdowania problemów nad, którymi warto się pochylić. W trakcie sesji naprowadził mnie na wiele rozwiązań, które wprowadziłem do swojego życia zawodowego. Spotkania przekonały mnie do skuteczności coachingu, kiedy pojawią się kolejne zagadnienia chętnie nad nimi z Krzysztofem popracuję. Szczerze polecam, uważam że Krzysztof pozwala znaleźć "drogę na skróty" do wyznaczonego celu.

    Radosław Nowotniak

  • Pracowałam z Krzysztofem w ramach usług barterowych sesji coachingowych. Każda sesja z Krzysztofem (moja jako klienta coachingu) to ogromna ciekawość. Każda sesja z Krzysztofem przynosi dla mnie nowe odkrycie dotyczące mnie samej. Cenię pracę z Krzysztofem za profesjonalizm, upór, dążenie do celu, bezpośrednie wypowiedzi, dowcip, trafne puenty, trochę "cięty" język, którego czasem mi potrzeba. To mnie motywuje i równocześnie bawi, czyniąc ten czas sesji ciekawym i owocnym. Cenię pracę z Krzysztofem za Jego elementy mentoringu wplecione w sesje. Każdy ma swój własny styl pracy i tak ja widzę styl Krzysztofa. Dziękuję za to.

    Aldona Wierzba

  • Konkretne informacje, pewność siebie prowadzącego, humor, praktyczna wiedza, prosto i dobrze wyjaśnione.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Karol Niedzielewski

  • Super stosunek do studentów, odpoczynek psychiczny, dużo humoru i rozrywki. GORĄCO POLECAM!

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

    Natalia Górecka

  • Fantastyczny warsztat, dynamicznie, z dużą dozą poczucia humoru i świetnie od strony merytorycznej. Na ogromny plus ćwiczenia przeprowadzone podczas warsztatu.

     

    Uczestnik warsztatu "Zarządzanie stresem"

  • Warto poznać problemy w Komunikacji!

    Uczestnik warsztatu "Podstawy komunikacji".

    Adrian Zduńczyk

  • Skondensowana dawka pożytecznej rzeczy.

    Uczestniczka warsztatu "Podstawy komunikacji"

    Magdalena Kaczyńska

  • Warsztat godny polecenia. Temat bardzo potrzebny w życiu. Narzędzia do natychmiastowego wykorzystania i sprawdzenia, czy działają i jak działają.

    Uczestniczka warsztatu "Coaching emocji - subiektywny przegląd"

    Beata Matys

  • Zaskakująco skuteczne prowadzenie warsztatu.

    Uczestniczka warsztatu "3 narzędzia do zarządzania emocjami"

    Beata Śliwkowska