Bardzo Ci zależy?

Bardzo Ci zależy

Co robisz, gdy na czymś Ci zależy? Wkładasz więcej wysiłku w osiągnięcie sukcesu? A jeśli nadal nie ma wyników? Potrzeba jeszcze więcej pracy? Do czego to może Cię doprowadzić? Do sukcesu? Być może. Ale co w sytuacji, gdy wyniku nadal nie ma? Np. do załamania nerwowego? Syndromu wypalenia zawodowego? Utraty wiary w siebie? Ten tekst kieruję szczególnie do tych, którzy nigdy nie odpuszczają. Nawet nie w kontekście dopuszczenia myśli o porażce. Zbyt duży nacisk na wyniki, przeszkadza Ci osiągnąć sukces.

Bardzo Ci zależy? Mniej się staraj, więcej myśl

Mąż do żony:

Tyle razy Ci mówiłem, że jajka gotowane lubię tylko na miękko.

Kochany. Tak bardzo się starałam. Tym razem gotowałam je całe dwie godziny. Jeszcze nie zmiękły?

Powyższy dowcip (choć suchar z brodą) oddaje istotę wielu porażek osób bardzo zdeterminowanych. Jeśli bardzo Ci na czymś zależy, wkładasz w to bardzo dużo wysiłku. Coraz bardziej się spinasz. Ale rośnie stres. Od pewnego poziomu stres nie pomaga tylko przeszkadza. W sytuacji ekstremalnego stresu ręce i nogi odmawiają posłuszeństwa (zamierasz w bezruchu) i puszczają zwieracze. Osoby, które znajdują się w sytuacjach zagrażających życiu, ćwiczą, jak obniżać swój poziom stresu. Jeśli ten temat Cię interesuje, polecam książkę Malcolma Gladwella: Błysk. Potęga przeczucia.

Nie oszukuj

Są takie sytuacje, kiedy naprawdę bardzo Ci zależy. Często dotyczy to relacji. Ale szczególnie tych najważniejszych. O miłość życia chyba warto zabiegać, nie szczędząc sił i środków? OK. Wyobraź sobie, że zdobyłeś kosztem wielkiego wysiłku swoją ukochaną. W jakiej sytuacji ustawia to Waszą relację na resztę życia. Po zdobyciu ukochanej zmienisz strategię? A jak ona na to zareaguje? Np. czy nie poczuje się oszukana? W konsekwencji: jak to rokuje Waszej relacji?

Uwaga: Najczęściej zbytnie starania prowadzą do efektu odwrotnego od zamierzonego. Zobacz np.: Chcesz, aby Cię lubili?

Bardzo Ci zależy? Nie przesadzaj

Bardzo Ci zależy, więc inne sprawy są mniej istotne. Więc je zaniedbujesz. Wszystko wkładasz w osiągnięcie tego jedynego, najważniejszego (w danej chwili) celu. OK. Osiągnąłeś ten cel. W konsekwencji: co zyskałeś? A ile straciłeś? Po osiągnięciu celu stwierdzasz zwykle, że wcale nie był on taki ważny. Że może nie było warto, aż tak za nim pędzić. Albo, że straty przewyższają zyski. Przyjrzyj się swoim największym sukcesom. Co o nich myślisz teraz? A jak je widziałeś w momencie, gdy do nich dążyłeś?

Jest jeszcze druga strona medalu. Zbytni upór może się skończyć nie tylko brakiem sukcesu, ale nawet nieszczęściem. Piszę z własnego doświadczenia. Jeśli chcesz poznać moją historię ekstremalną, zajrzyj do tekstu: Kiedy plan jest źródłem stresu.

Złoty środek

Podsumowując, jeśli na czymś bardzo Ci zależy: sprawdzaj, czy nie za bardzo. Np. wyciągaj wnioski z przeszłości. Zwróć uwagę, że najpiękniejszy czas to ten, gdy dążysz do celu. Osiągnięcie celu daje chwilę euforii, ale trwa krótko. Potem stawiasz sobie kolejny cel. Czy sądzisz, że szczęście to osiąganie sukcesów? Zobacz też: Władysław Tatarkiewicz O szczęściu.

Podobał Ci się ten artykuł?

Jeżeli tak, to zapisz się, aby otrzymywać powiadomienia o artykułach o przywództwie, zarządzaniu, produktywności, rozwoju osobistym i zawodowym, emocjach, relacjach.


Nikomu nie przekażę Twojego adresu.

Zostaw komentarz

*

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.