Brak Ci motywacji?

Jak często brakuje Ci motywacji żeby coś zrobić? Albo żeby zrobić to dobrze, a nie na „odczep się”? Często? A co powoduje, że brakuje Ci motywacji? Proza życia? Zbyt łatwe zadania? Zadania poniżej Twoich kwalifikacji?

A może brak Ci  motywacji, bo nie wierzysz, że możesz osiągnąć to co chcesz? To co jest dla Ciebie ważne.

Jak widać: „i tak źle i tak niedobrze”. Jeśli zadanie jest zbyt łatwe – nie mam motywacji: bo to zadania poniżej mojej godności. Jeśli zadanie jest zbyt trudne – nie mam motywacji: bo i tak nie uda mi się go wykonać.

Dygresja: Każda z opisanych powyżej sytuacji wiąże się z moimi przekonaniami. Ja mogę mieć przekonanie, że zadanie jest „poniżej mojej godności” – i w związku z tym brak mi motywacji żeby je porządnie wykonać. A mój szef może uważać, – mieć takie przekonanie:)- że tylko ja mam kwalifikacje żeby je zrobić porządnie. A potem szef jest rozczarowany, że wykonałem je byle jak – i zacznie myśleć, że nie można mi dawać aż tak trudnych zadań, bo sobie nie radzę. Z drugiej strony: gdy uważam, że zadanie jest tak trudne iż niewykonalne (lub zbyt pracochłonne) też się za nie niechętnie biorę. Najpewniej będę je odkładał i nie dotrzymam terminu dostarczenia. A wynik końcowy będzie dużo poniżej oczekiwań (zarówno moich jak i szefa). I ponownie: szef może mieć przekonanie, że ja jestem tak dobry iż jestem idealnym kandydatem do tego zadania. Pytanie brzmi: kto ma rację? Ja, czy szef? A co stoi na przeszkodzie żeby z szefem porozmawiać, gdy przydziela zadanie? Może przekonam szefa? A może szef przekona mnie? A jeśli nie ma szefa, bo to ja sam sobie „zadaję” zadania? Jeśli ten temat Cię interesuje przeczytaj: Przekonania oraz Perspektywy.

Ja mam takie przekonanie:), że każdy z nas ma jednak pewien przedział, gdy zadanie nie jest zbyt łatwe, ale też nie przekracza moich możliwości. Choć to zadanie może być dla mnie wyzwaniem to wierzę, że dam radę. I głównie o sposobach motywowania się do pracy nad takimi zadaniami chcę dzisiaj opowiedzieć.

Podróż do przyszłości

W metodzie lansowanej przez ICF (International Coaching Federation) po podjęciu decyzji o tym do czego będę dążyć należy się upewnić, że cel jest precyzyjnie opisany: najlepiej jednym zdaniem. Zaraz po tym trzeba ustalić jakie będą kryteria sukcesu: po czym poznam, że osiągnąłem to do czego teraz będę dążył. Przy czym zakłada się, że ten kto podejmuje decyzję o danym dążeniu sam wierzy iż może osiągnąć to co zamierzył.

Dygresja: Coaching nie polega na namawianiu Klienta, aby zmienił to albo tamto. To Klient decyduje co chce zmienić. A jeśli Klient mówi: „chciałbym to zmienić, ale nie dam rady”? Wtedy coach pracuje z przekonaniem Klienta „nie dam rady”. Sprawdza skąd się takie przekonanie Klienta wzięło. Namawia do rozważenia jakie mogą być inne przekonania w tej kwestii. Oraz do refleksji: jak przekonania wpływają na potencjalny wynik podjętych działań.

A więc: wiem co chcę osiągnąć. Wierzę, że dam radę choć nie będzie łatwo. Mam nawet pomysł jak sprawdzę, że to już osiągnąłem. Co dalej? Teraz ustalam kiedy już to osiągnę. Tak! Zanim zrobię Plan Projektu, zanim ustalę jakie mam zadania, zanim rozbiję te zadania na mniejsze elementy. Robię oszacowanie „top –down” bazujące na moim wcześniejszym doświadczeniu.  A jeśli nie mam takiego doświadczenia? Ufam mojej intuicji, czyli prawej półkuli. Niech mi coś podpowie. I z tym nie dyskutuję. I na koniec tego podprocesu: mam datę, gdy już osiągnę to co chcę.

Teraz wyruszam w przyszłość. Przenoszę się do tej daty docelowej. Rozglądam się, obserwuję, czuję, smakuję sukces. Wgłębiam się w to jak wygląda mój przeciętny dzień (w tej nowej sytuacji), co mnie cieszy, jakie emocje się pojawiają. Jakie konsekwencje ten mój sukces ma we wszystkich wymiarach, w tzw. 3D (albo nawet 5D):

  • w świecie fizycznym
  • w obszarze intelektu
  • w zakresie emocji
  • jak zmienił moje relacje z innymi
  • jak zmienił moją duchowość

Dostrzegam wszystkie aspekty. Patrzę przez pryzmat osiągnięć. Nie czepiam się szczegółów, że może coś nie jest idealne. Zadaję temu mnie z przyszłości pytanie o radę dla tego mnie z przeszłości (z dzisiaj). Może mi coś podrzuci?

Tworzę metaforę mnie w tej sytuacji, np. że skoro już to osiągnąłem to jestem jak … (orzeł, heros, skała, …, itp. – wybieram to co w danej chwili jest mi najbliższe). Sporządzam sobie (lub szukam w Internecie) obrazek dla tej metafory. Powieszę go później gdzieś, gdzie często będę go miał na oku. Obrazek pomoże mi pamiętać po co to robię. Przyda się szczególnie w chwilach zwątpienia, gdy coś mi się uda lub gdzieś utknę na dłużej.

NLP (Neuro-Lingwistic Programming)

Czy powyższy opis kojarzy Ci się z NLP? Mnie się skojarzył. Nie wiesz co to NLP? Zajrzyj np. tu: http://www.nlpu.com/NewDesign/NLPU_WhatIsNLP.html.

Nie znam się zbyt dobrze na NLP. Nie jestem też wielkim entuzjastą tego podejścia. Przyznaję jednak, że taka wyprawa w przyszłość jest (moim zdaniem) jakąś próbą „zaprogramowania” umysłu na sukces. Z drugiej jednak strony, coaching według ICFu nie poprzestaje na tym „zaprogramowaniu”, ale zakłada, że się nad tematem pracuje w „normalny” sposób.

Podróż do przyszłości w opcji „co się stanie, gdy tego nie zrobię”

W książce „Nawyk samodyscypliny w pracy” (autor: dr Neil Fiore) znalazłem poradę, która (moim zdaniem) może być stosowana w przypadku zadań nudnych, poniżej moich kwalifikacji, itp. Dr Fiore zaleca „podróż do przyszłości” w opcji: „co się stanie, gdy tego nie zrobię”. Oczywiście, w tym wypadku też przyglądam się wszystkim aspektom (wymiarom) takiej sytuacji. Po bliższym przyjrzeniu się konsekwencjom zaniechania pracy nad danym zadaniem – może pojawić się strach. Taki strach pomaga w przełamaniu oporu przed pracą nad nielubianym zadaniem.

A jak Ty się motywujesz? Co robisz, gdy motywacja Ci spada? Gdy natrafiasz na trudności? Gdy tracisz wiarę?

A może uważasz, że motywacja w opisanej sytuacji to „mały pikuś”? Bardziej interesujący byłby tekst o motywowaniu się do działań „poniżej mojej godności”? Albo do pracy nad zadaniami, które mnie (w mojej opinii) przerastają? Napisz o tym do mnie. Nie wykluczam, że kolejny tekst będzie dotyczyć motywacji w jednej z tych trudniejszych sytuacji.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *