Co jeść aby zmniejszyć stres

Co jeść aby zmniejszyć stres

Co jeść, aby zmniejszyć stres? Jedz to, co Ci podnosi nastrój. Ale co nie spowoduje potem wyrzutów sumienia. Np. lubisz słodycze. Ich jedzenie poprawia Ci humor. Ale na krótko. Bo potem widzisz efekty w postaci dodatkowych kilogramów. I Twój stres rośnie jeszcze bardziej. Uważam, że stwierdzenie wszystko, co dobre jest niezdrowe to kłamstwo. Znam bardzo dużo potraw, które są smaczne i zdrowe. Uważam, że jest możliwe zdrowe odżywianie się, które nie wymaga heroizmu. Osobiście nie wierzę w tabletki na stres, które załatwią sprawę. Dzisiaj dzielę się swoim doświadczeniem w zmianie stylu odżywiania się. Mam nadzieję, że tym sposobem obalę kilka mitów.

Co jeść, aby zmniejszyć wagę i stres? Mniej żryć

W pewnym momencie swojego życia ważyłem 105 kg. Przy wzroście 182 cm. Impulsem do działania był wtedy telefon od brata i jego ironiczny komentarz: słyszałem, że ważysz już ponad 100 kilo.

To mnie otrzeźwiło. Spontanicznie postanowiłem:

  • nie jeść nic po 18:00
  • w piątki spożywać tylko pokarmy płynne.

Za kluczowe dla sukcesu tego pomysłu uważam dwa czynniki:

  • przypominanie sobie tonu głosu mojego brata
  • przygotowanie potrawy na wypadek upadku

Bardzo lubiłem ogórki konserwowe. Gdy już nie mogłem wytrzymać z głodu, zjadałem całą zawartość słoika. Ze świadomością, że kalorii w tych ogórkach prawie nie ma. A żołądek zostanie napełniony. Więcej o tej technice napisałem w tekście: Jak nie przytyć w Święta.

Wytrwałem. Wróciłem do wagi około 80 kg. Ale nie polecam tej metody z punktu widzenia zarządzania stresem. Bo była to metoda: zacisnę zęby i wytrwam. Żona mi później powiedziała, że piątki były dla Niej bardzo stresujące. Bo ja byłem wtedy dużo bardziej drażliwy.

Czego nie jeść, aby zmniejszyć stres?

Kolejne podejście do zmiany nawyków żywieniowych podjąłem 7 lat temu. Postanowiłem zrezygnować z mięsa na czas Wielkiego Postu. Byłem przekonany, że będzie to bardzo trudne. Obawiałem się, że nie wytrwam. Ale po kilku dniach poczułem się znacznie lepiej niż wtedy, gdy jadłem mięso. Czułem się lżejszy, szybszy, sprawniejszy. Mój nastrój wyraźnie wzrósł. Pod koniec Postu zauważyłem ogromną zmianę. Tak dużą, że postanowiłem już nigdy nie wracać do spożywania mięsa.

A potem jeszcze zobaczyłem film: Sierpień w hrabstwie Osage. Pojawia się tam postać wnuczki, która jest wegetarianką. Naśmiewają się z niej przy rodzinnym stole: Dlaczego nie jesz mięsa? A ona na to spokojnie: Bo nie chcę jeść strachu zwierząt.

Nie jem mięsa do dzisiaj. I mam zamiar w tym wytrwać.

Co jeść, aby zmniejszyć stres, ale nie przytyć

Poszedłem do dietetyczki. Nie chciałem sobie zaszkodzić. Rozumiałem, że wegetarianin ma dbać o białko. Dieta bezmięsna musi być odpowiednio zbilansowana. Poznałem też piramidę żywieniową. Na początku miałem mnóstwo obaw. Gdzieś trafiłem na frazę: żeby być wegetarianinem w Polsce, trzeba być herosem.

Tymczasem dieta, którą zaproponowała mi dietetyczka, była pożywna i smaczna. Postanowiłem, że dodatkowo schudnę jeszcze kilka kilogramów. Miałem ochotę biegać po ulicach i wołać: Można się odchudzać, ale jeść smacznie i nie być ani chwili głodnym.

Fakt. Trochę trwało, zanim znalazłem restauracje, bary, gdzie wegetarianin może zjeść smacznie. Kilka miesięcy zajęło mi poszukiwanie dobrych pasztetów i innych smakołyków (jak np. wegetariański smalczyk), które miały zastąpić produkty pochodzenia zwierzęcego. Nowych potraw poszukuję ciągle. Obecnie jadam smacznie i zdrowo. I jestem znacznie spokojniejszy niż kiedyś.

Słodycze. Mój nałóg

Cały czas miałem problem ze słodyczami. Czułem, że nie potrafię z nich zrezygnować. Że niektóre z nich panują nade mną. Np. wedlowskie ptasie mleczko. Ale miałem szczęście. Poznałem osobę, która nie jadała słodyczy w ogóle. To był świadomy wybór tej osoby. Bo wcześniej była nałogowcem. I to dało mi nadzieję.

Zajęło mi jednak kilka lat, aby samemu zrezygnować ze słodyczy. Ale teraz widzę same korzyści. Jadam gorzką (powyżej 50% kakao) czekoladę, która jest dla mnie słodka. Owoce również stały się słodsze niż kiedyś. Bo moje kubki smakowe odzyskały swoją czułość na słodycz.

Mam w sobie też więcej spokoju, bo już nie czuję się niewolnikiem słodyczy. W gorszych chwilach pozwalam sobie na zjedzenie kliku słodkich owoców. Większość słodyczy już mnie nie kusi: są dla mnie zbyt słodkie.

Co jeść, aby zmniejszyć stres? Podsumowanie

Szukaj zdrowych potraw, które Ci smakują. Tak, to będzie pewien wysiłek. Trzeba będzie spojrzeć na piramidę żywienia. Zachęcam do konsultacji z dietetykiem. Ale po jakimś czasie wszystko stanie się łatwiejsze. A poprawa zdrowia zostanie na stałe. To dodatkowo zmotywuje Cię do utrzymania zdrowej diety. Twoje ciało i umysł będą Ci wdzięczne. I zauważysz to nie tylko poprzez ocenę swojego poziomu stresu.

Zachęcam Cię do podejścia w stylu: trochę wysiłku przez krótki czas w zamian za długotrwałe efekty. O takim podejściu pisałem w tekście: Co daje morsowanie.

Wszystko w Twoim tempie i na Twoich warunkach. I tylko jeden krok na raz. Mam nadzieję, że moja historia Ci w tym pomoże. Historia normalnego zjadacza chleba, który też miał mnóstwo obaw. Ale przekonał się, że większość z nich to strachy na Lachy.

Chcesz więcej robić dla siebie, aby zmniejszać swój stres?

Zajrzyj do tekstów: Ile snu potrzebujemyOdpoczynekIdealny tydzieńMedytacja.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *