Czego się już nauczyłem

Uważam coaching za wspaniały wynalazek, który jednocześnie pomaga w rozwoju Klientowi i  coachowi. W przypadku coacha: nie tylko w kategoriach powiększania doświadczenia zawodowego. To moje przekonanie jest oparte na osobistym doświadczeniu.

Poniżej krótka wyliczanka, co już dało mi uczestnictwo w szkoleniach z zakresu coachingu oraz dotąd przeprowadzone sesje coachingowe oparte na metodzie ICFu (International Coaching Federation).

1.      Spotkałem wielu bardzo ciekawych ludzi

I nie chodzi wyłącznie o trenerki – zresztą, naprawdę rewelacyjne. Z dużym doświadczeniem, umiejętnością przekazywania wiedzy, cierpliwości do kursantów, luzem i poczuciem humoru.

Także samych ciekawych ludzi (tych, których bliżej mogłem poznać) spośród uczestników szkolenia. Poczułem się dużo lepiej, skoro jest tak wiele fajnych osób w okolicy. Mimo zakończenia szkoleń nadal utrzymuję kontakty z kilkoma z nich. Wspieramy się wzajemnie w przygotowaniach do egzaminu.

2.      Dowiedziałem się o lekturach wartych przeczytania

Niby nic takiego. Na niemal każdym szkoleniu podają listę dodatkowych lektur. A jednak…

Jak dotąd przeczytałem szybciutko jedną z nich „Poskramianie swojego gremlina” Ricka Carsona. Teraz czytam po raz drugi – wdrażając niemal wszystkie porady jakie tam znalazłem. Sposoby radzenia sobie z wewnętrznym krytykiem przedstawione przez Ricka Carsona (metoda Zen) bardzo przemawiają do mojego intelektu. Ale dużo ważniejsze jest to, że w moim przypadku naprawdę działają. Nawet w obszarach, z którymi nie udawało mi się uporać przez lata.

Uwaga: Nie znaczy to, że już całkowicie się od swojego gremlina uwolniłem. Nadal mam z nim sporo problemów. Ale widzę wyraźny (choć powolny) postęp. Przy czym mój gremlin (Twój też) jest bardzo inteligentny – w nowej sytuacji stosuje nowe sposoby.

3.      Mam do czynienia z samymi interesującym Klientami🙂

Okazało się, że po pewnym czasie wszyscy moi dotychczasowi Klienci pokazują swoją prawdziwą twarz. I co się okazuje? Że za maską chroniącą początkowo przed zbytnim spoufalaniem się chowają się bardzo ciekawe osoby. Które można podziwiać, zazdrościć im, kibicować. Ale też są to osoby, które można lubić… i się je lubi.

Wyciągam z tego (wiem, że daleko idący) wniosek: jeśli kogoś uda się bliżej poznać, skontaktować z Jego systemem wartości to zwykle okazuje się, że to bardzo ciekawa, godna szacunku osoba. Jakoś to zwiększa moją wiarę w ludzi.

Tak wiem, to jest tylko moje przekonanie oparte na niewielkiej statystyce. Ale jakoś lubię to przekonanie:).

4.      Więcej słucham

Z natury jestem gadatliwy. Oznacza to często, że mówię więcej niż inni. Zdarza się, że przerywam innym myśląc, że wiem co chcą powiedzieć. A coaching polega na słuchaniu. Zrozumiałem też, że konwersację prowadzi ten kto zadaje pytania, a nie wyłącznie przedstawia swoje opinie.

Staram się wykorzystywać każdą okazję do bycia coraz lepszym coachem. Oznacza to, że w normalnych rozmowach więcej – niż dawniej:) – słucham i pytam.

5.      Zadaję więcej dobrych pytań

Również w sytuacjach codziennych. Jakie pytania są dobre? Takie, które wymagają chwili zastanowienia się, docierają (albo przynajmniej dążą do) sedna.

Co to daje? Pozwala rozmówcy skonfrontować się ze swoja odpowiedzią na to pytanie. Sporo ludzi normalnie nie myśli o sprawach ważnych.

6.      Wychwytuję w rozmowie przekonania rozmówcy

Oraz je nazywam. Większość rozmówców zgadza się, że jest to przekonanie, a nie obowiązujące powszechnie prawo natury. To bardzo ułatwia dalszą rozmowę. Pomaga też rozmówcy zastanowić się, czy to przekonanie pomaga Mu w życiu.

A jeśli rozmówca upiera się, że to wcale nie jest przekonanie tylko prawo natury? Od jakiegoś czasu uważam, że przekonanie kogoś do zmiany zdania poprzez konwersację jest mało prawdopodobne. Przy czym nie mam zamiaru nikogo uszczęśliwiać na siłę.

Podoba Ci się powyższa lista? Może też spróbujesz zostać coachem? To naprawdę fajna sprawa:).

Komentarze

  1. Wydawnictwo książki o poskramnianiu gremlina jest Ci winne prowizję. 🙂 Za Twoją rekomendacją zakupiłem i chłonę. Rewelacyjna pozycja! Dzięki!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *