Czy masz cierpliwość…

Jesteś osobą wymagającą? Pewnie wymagasz od siebie jeszcze więcej niż od innych. Może nawet chcesz być mniej wymagający wobec innych. Zanim się zorientujesz włączają się stare automatyzmy i… znowu pokazałaś swoją „wymagającą twarz”. Może zauważyłeś, że naśladujesz swojego wymagającego ojca (wymagającą matkę?). Nie lubisz tego w sobie.  Przecież jednak to masz. Może nawet doszłaś do wniosku, że z tym już nic nie da się zrobić…

Zacznij od siebie

Sądzę, że nigdy nie jest za późno na zmianę. Pytanie brzmi: o jaką zmianę Ci chodzi? Jeśli chcesz być łagodnym wobec innych pozostając surowym wobec siebie – masz małe szanse na sukces. Kluczem do sukcesu jest… zacząć od siebie. Jeśli staniesz się łagodna dla siebie – będziesz też łagodna dla innych.

Przypominam chrześcijańskie przykazanie: Miłuj bliźniego swego JAK SIEBIE samego. Powyższe przykazanie nie nakazuje miłości większej niż wobec siebie. Dla mnie oznacza: mam dbać o siebie tak samo jak o innych. Skoro wobec innych chcę być łagodny – najpierw muszę być łagodny wobec siebie.

Jak Ci się podoba idea bycia cierpliwym dla siebie?

Jeśli Ci się nie podoba – zastanów się: co zyskujesz, a co Ty tracisz będąc surowym wobec siebie? Może porozmawiaj o tym z kimś zaufanym. Albo zapytaj – nawet tylko w swojej głowie – jakiś swój autorytet: co on sądzi o Twojej postawie?

To, że trudno być łagodnym wobec innych, gdy się jest surowym wobec siebie, już wiesz.

Od czego zaczniesz?

Chcesz być bardziej cierpliwa dla siebie? Świetnie. Wybierz – na początek – jedną rzecz, przy której będziesz dla siebie cierpliwy i wyrozumiały. Będziesz się nagradzać za sukcesy. Ustal, co będzie sukcesem. Bądź dla siebie wyrozumiała – nie zawieszaj poprzeczki zbyt wysoko. Jaka będzie nagroda za sukces? Pamiętaj: nie będziesz się karać za niedociągnięcia.

Jak będziesz się obserwować?

Jestem przekonany, że samo postanowienie to za mało. Zaplanuj sposób w jaki będziesz obserwować (nie kontrolować! – masz być łagodny), czy wdrażasz swój plan w  życie.

Bądź dla siebie łagodna również w tym aspekcie: oczekuj postępu – nie ideału.

Trzymam za Ciebie (i siebie!) kciuki.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *