Czy wiesz, co czujesz?

Skąd wiesz, że pojawiła się jakaś emocja? Takie pytanie zadał mi jeden z moich Klientów w trakcie sesji coachingowej. Ten mężczyzna zatracił kontakt ze swoimi emocjami. Potrafił się zorientować, że jest zestresowany na podstawie objawów fizycznych. U niego był to m.in.  ból mięśni karku. Rozumiem tego faceta. Też kiedyś odciąłem się od odczuwania swoich emocji. Sądzę, że wiem skąd się taki sposób funkcjonowania (głównie u mężczyzn) wziął -> Chłopaki nie płaczą.

Po co Ci świadomość odczuwania emocji?

Głównie po to, aby móc odpowiednio wcześnie reagować, gdy emocje rosną. Wyobraź sobie, że nagle wybuchasz i sam się sobie dziwisz. Nie chcesz tego, prawda? Chciałbyś reagować wcześniej. Ale skąd masz wiedzieć, że nadchodzi najgorsze skoro zatraciłeś kontakt ze swoimi emocjami? Obserwować swoje objawy fizyczne? Część osób tak robi. Poziom emocji powodujący pojawienie się silnych dolegliwości fizycznych może oznaczać, że – w danej chwili – nie da się z tym nic robić (poziom emocji jest już zbyt wysoki). Niektórzy nie dostrzegają związku dolegliwości fizycznych z poziomem swoich emocji (stresu). Żyją w przekonaniu, że „stłumili emocje”. Nie rozumieją tylko: dlaczego czasem wybuchają. Niektórzy nie wybuchają, bo kumulują swoje „niekochane uczucia” (patrz -> Jak sobie nie radzimy ze stresem). Tu zdziwienie budzi pojawienie się przewlekłej choroby. W dodatku nikt nie potrafi poprawnie ustalić przyczyny takiej choroby.

Jesteś Istotą Czującą

Wszyscy (poza przypadkami patologicznymi) odczuwamy emocje. To, że niektórzy z nas nie mają kontaktu ze swoimi emocjami nie znaczy, że emocje ich nie dotyczą. Podobnie jak ludzie nie znający fizyki podlegają prawu grawitacji. Emocje wyrażają Twój stosunek do rzeczywistości. To lubisz, tamtego nie znosisz. To Ci się podoba, owo jest szkaradne. Gdybyśmy nie mieli emocji czym różnilibyśmy się od robotów? Mniejszą sprawnością manualną? Różnimy się tym, że czujemy. Owszem, emocje niosą ze sobą zagrożenia, gdy to one panują nad nami -> Jesteś Homo sapiens?  Udajesz, że prawo grawitacji Ciebie nie dotyczy? Zacznij lewitować.

Siła emocji

Warto zauważyć, że uczucia mogą nam pomagać, dodawać sił. Nawet te „niekochane”. Zobacz -> Siła agresji. Jednak –  gdy nimi nie zarządzamy – mogą nam też nasze życie komplikować.

Świadomość swoich emocji

Ideałem w zarządzaniu swoimi emocjami jest uważność. Uważność to taki sposób funkcjonowania, że w każdym momencie monitoruję stan swoich emocji. Dzięki temu zauważam każdą zmianę. A gdy ją zauważę mogę coś z tym zrobić. Np. uświadomić sobie skąd się wzięła moja złość i and nią zapanować. Mogę wpływać na poziom swoich emocji np. upuszczając pary, czy stosując technikę stop.

Dobra wiadomość

Można odzyskać kontakt ze swoimi emocjami. Nie jest to nawet zbyt trudne. Jednak wymaga cierpliwości i systematyczności. Podstawowe ćwiczenie polega na notowaniu sobie (kilka razy dziennie): jakie emocje teraz odczuwam? Na początku może być trudno. Przyda się słownik emocji. Z czasem będzie coraz łatwiej. Twoje słownictwo się poszerzy. W ćwiczeniu, które proponuję, jest też miejsce na notowanie, co robiłeś zanim zanotowałeś swoje emocje. To pozwoli Ci zauważyć jak pewne zadania wpływają na Twoje emocje. Pewnie dostrzeżesz też wpływ emocji na efektywność Twojej pracy.

Bierzesz to ćwiczenie? Pobierz plik z harmonogramem ćwiczeń i listą uczuć: ListaUczuc.xlsx (zapisz plik na swoim dysku).

Jak długo wykonywać to ćwiczenie? Minimum dwa tygodnie. Maksimum? Do czasu aż będziesz w stanie „na zawołanie” powiedzieć jakie emocje teraz odczuwasz.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *