Koło życia

Koło życia
Żyjemy w stresie. Za dużo zadań - za mało czasu. Czy naprawdę? Na czym spędzasz większość czasu? Na sprawach pilnych? A sprawy ważne? Koło życia to technika pozwalająca przyjrzeć się temu, co dla Ciebie jest teraz najważniejsze. A potem najwięcej czasu i wysiłku kierować w ten obszar.

Z frazą “fortuna kołem się toczy”?

Bardzo dobrze Ci się kojarzy. W klasycznym rozumieniu “koło życia” oznacza, że w życiu raz nam się wiedzie lepiej raz gorzej. Są okresy kiedy odnosimy sukcesy, ale też zdarzają się czasy porażek. Bywa fajnie, wesoło, radośnie. Ale też smutno, źle i depresyjnie. Itd. Właśnie, co znaczy to “itd.”? I tak dalej – znaczy tutaj, że można popatrzeć na to powiedzenie przez pryzmat różnych obszarów życia, różnych jego przejawów, wymiarów. A jakie to są te inne wymiary? Może zrobisz sobie swoją listę tych obszarów swojego życia, które są dla Ciebie istotne? Ile tych obszarów ma być? A to też zależy od Ciebie. Możesz zaczerpnąć inspirację z grafiki, którą zamieściłem. Ale nie sugeruj się tą inspiracją w 100%. Śmiało, wyrzuć z listy umieszczonej w grafice to, co dla Ciebie nie jest istotne. Koniecznie dodaj to, czego tam brakuje. Nie czytaj dalej, proszę, zanim tego nie zrobisz.

Mam listę istotnych obszarów mojego życia

To oznacza początek pracy nad “kołem życia” – narzędziem pomocnym (również w coachingu) do przyjrzenia się, gdzie jestem w tym konkretnym momencie mojego życia biorąc pod uwagę obszary, które są dla mnie istotne.

Dygresja: Ja wykorzystuję to narzędzie w swojej praktyce coachingowej, w sytuacji, gdy Klient przychodzi z wieloma pomysłami na to nad czym powinien pracować żeby osiągnąć postęp. I często Klient nie wie od czego zacząć. A coach też raczej Mu tego nie powie, bo przecież coach jeszcze Klienta nie zna (a nawet, gdy Go pozna to też nie uzurpuje sobie prawa do wiedzy czego Klientowi naprawdę potrzeba). Zatem, szczególnie wtedy, gdy nie bardzo wiem nad czym powinienem się skupić – używam “koła życia”. Oczywiście, rozważam tylko sprawy naprawdę istotne: zmiany, które mają ogromne znaczenie dla mojego dalszego życia.

Wracając do mojego “koła życia”: teraz rysuję okrąg, a następnie dzielę powstałe w ten sposób koło na tyle części ile obszarów wyróżniłem – rysuję “szprychy” (linie od środka do brzegu koła). Każdej takiej “szprysze” przypisuję nazwę jednego z moich obszarów.

Jak jestem zadowolony ze stanu obecnego (dla każdego obszaru)

Ja używam skali od 0 do 10, ale można użyć innej skali. Każdy obszar “wyceniam” w mojej skali. Chodzi o to jak bardzo jestem zadowolony ze stanu obecnego (w danym obszarze).

Dzielę każdą szprychę na 10 odcinków (jeśli masz inną skalę – dzielisz na tyle odcinków ile wartości ma Twoja skala). Zaznaczam na moim rysunku odpowiednie wartości dla wszystkich obszarów. Łączę je ze sobą – otrzymuję w ten sposób wielokąt, który opisuje/reprezentuje “stopień mojego obecnego zadowolenia”. Mogę wnętrze tego obszaru pokolorować.

Jak chciałbym, aby każdy z obszarów wyglądał

Innymi słowy zastanawiam się czego bym chciał od życia w każdym z obszarów. Przecież nie każdy obszar jest dla mnie tak samo ważny. Może się okazać, że w niektórych obszarach jestem już tu, gdzie chciałbym być (według mojej oceny na dzisiaj). W innych – mam jeszcze trochę do zrobienia. Zdarza się też, że w jakimś obszarze jest….  duuużo do zrobienia. Może też się zdarzyć (choć zdarza się rzadko), że jakiś obszar jest na poziomie przekraczającym moje oczekiwania.

Zaznaczam na moim rysunku “wartości oczekiwane”. Łączę je ze sobą używając innego koloru niż wtedy, gdy łączyłem “wartości obecne”.

Nad czym będę pracował

Przyglądam się mojemu kołu. Skupiam się na tych obszarach, gdzie występuje różnica między stanem obecnym, a oczekiwanym. Decyduję, nad którym obszarem skupię się w najbliższym czasie.

Dygresja: Wcale nie muszę wybrać obszaru, gdzie rozbieżność pomiędzy stanem obecnym, a stanem oczekiwanym jest największa. Przecież ten obszar wcale nie musi być dla mnie najważniejszy. Mogę też mieć przekonanie, że ja w danym obszarze niewiele mogę zrobić, bo niewiele ode mnie zależy. Niezależnie od tego, czy to przekonanie jest prawdziwe, czy nie – to ja decyduję, czy zajmę się danym obszarem. Oczywiście, mogę wskazać swojemu coachowi, że najbardziej chciałbym pracować nad obszarem X, ale mam przekonanie, że tam niewiele (lub nic) nie mogę zrobić. I mogę najpierw popracować z coachem nad tym moim ograniczającym przekonaniem.

Koło życia – narzędzie

Z powodu fundamentalnych braków w zakresie umiejętności rysowania – oraz wrodzonego lenistwa:) – grafika, którą umieściłem w tym tekście powstała przy użyciu programu Microsoft Excel (typ wykresu: radar chart). Ma to taką zaletę, że zawsze mogę dodać nowy obszar lub usunąć jakiś już nieistotny, a Excel mi ten obrazek przerysuje. Łatwo też mogę zmieniać oceny w każdym obszarze.

Jeśli zainteresował Cię ten plik możesz go mieć. Wystarczy zaprenumerować wiadomości o moich tekstach:) -> newsletter. Plik (dostępny po potwierdzeniu prenumeraty) zawiera też możliwość długofalowego śledzenia: ile czasu spędzasz nad poszczególnymi obszarami swojego życia.

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *