Neurotyzm

Neurotyzm to inne określenie labilności emocjonalnej. Oznacza brak stabilności, czyli „przejawianie reakcji emocjonalnych nieadekwatnych do siły działającego bodźca”. Każdy z nas znajduje się w jakimś punkcie na skali pomiędzy stabilnością emocjonalną, a labilnością. „Wymiar ten jest według psychologów Costy i McCrae jednym z pięciu podstawowych czynników osobowości”. A to oznacza, że tego raczej nie zmienisz. Pytanie brzmi: czy wiesz, gdzie się znajdujesz na tej skali? A jeśli wiesz: akceptujesz to?

Odczuwanie emocji

Emocje pojawiają się niezależnie od Twojej woli. To Twój „mózg ssaka” (zobacz: Chcesz być jaszczurką?)  „zarządza emocjami”. Jak zatem zinterpretować stwierdzenie: „przejawianie reakcji emocjonalnych nieadekwatnych do siły działającego bodźca”? Warto zrozumieć jaki mechanizm funkcjonuje w przypadku emocji. Mechanizm ten jest automatyczny i (najczęściej) nieświadomy. Nie oznacza to jednak, że nie możemy go poznać. Mózg ssaka obserwuje świat zewnętrzny (śledzi też Twoje myśli) i ocenia te wydarzenia (Twoje myśli). Jeśli ocena wypadnie pomyślnie – pojawiają się „lubiane emocje”: radość, zadowolenia, spokój, itp. Jeśli ocena wypadnie niepomyślnie – pojawią się „niekochane uczucia”: smutek, wstyd, złość, gniew, agresja, itp. „Przejawianie reakcji emocjonalnych nieadekwatnych do siły działającego bodźca” oznacza, że interpretacja wydarzenia często bywa przesadzona. Niektórzy „tak mają”, że (nieświadomie) przesadzają z ocenami.

Jak sprawdzić, czy jesteś neurotyczką?

Obserwuj swoje reakcje emocjonalne. A „po fakcie” przyjrzyj się sobie i swoim reakcjom. Rozłóż cały proces na czynniki pierwsze. Cały proces składa się z następujących elementów:

1.      Wydarzenie (fakt)

To jest łatwe. Musisz tylko unikać przypisywania ocen do wydarzenia. Wydarzenia są obojętne emocjonalnie. Gdybyś opisywał wydarzenie komuś kto w nim uczestniczył nie powinien mieć możliwości zaprzeczenia.

2.      Interpretacja wydarzenia

Najtrudniejszy element. Często nieświadomy. W trakcie całej sekwencji nie zdajemy sobie z niego sprawy. Właśnie tu następuje przypisanie wartości (ocena) danego wydarzenia. Gdy analizujesz jakąś sytuacje po fakcie – najpierw opisz swoje emocje i reakcje. Dopiero potem wróć do interpretacji. Odpowiedz sobie na pytanie: co spowodowało, że pojawiły się takie emocje? Dlaczego tak zareagowałem?

3.      Emocje

Uświadom sobie: co poczułaś, gdy wydarzyło się to, co się wydarzyło. Nazywaj swoje emocje. Staraj się być jak najbardziej precyzyjny. Może uda Ci się ustalić: w jakiej kolejności pojawiały się emocje?

4.      Twoja reakcja

Najczęściej, pod wpływem emocji pojawia jakaś szybka (automatyczna) reakcja. Zdarza się, że sama jesteś zaskoczona swoją reakcją. Może nawet jej nie akceptujesz. Warto się jej przyjrzeć.

Co dalej?

Jeśli stwierdzisz, że faktycznie Twój „mózg ssaka” jest nadczuły – możesz pracować nad zmianą swoich reakcji (zobacz: Jak poprawić relacje rodzinne?). Warto też uświadomić swoim bliskim i współpracownikom, że „Ty tak masz”. Poprosić ich o pomoc i wyrozumiałość. Oni już to dawno zauważyli – więc nic nie stracisz, a raczej zyskasz. Nie wierzysz? Zapytaj kilka bliskich osób: czy widzą Cię jako osobę stabilną, czy raczej labilną emocjonalnie?

Stary dowcip o sekatorze

Czyli dowcip o reakcji emocjonalnej w odpowiedzi na proces myślowy

Pan White właśnie wrócił z pracy. Dopiero, gdy zobaczył swój żywopłot przypomniał sobie, że miał kupić sekator. Do sklepu jest ponad pół godziny drogi (w jedną stronę). Przecież nie będzie marnował godziny po to tylko żeby kupić jakiś głupi sekator. Po prostu pożyczy sekator od Browna.

Zaraz, zaraz. – odezwał się niespokojny głos w głowie pana White’a. – Przecież wczoraj zrugałeś Browna, gdy kolejny raz przypomniał Ci, że Twój żywopłot wymaga przystrzyżenia.

Fakt – pomyślał pan White. – Ale Brown pewnie jeszcze nie wrócił z pracy. Pożyczę od jego żony.

– Czyżby? – ponownie odezwał się sceptyk. – A kto ją wyśmiewał, gdy wjeżdżała do swojego garażu?

– Do diabła. Ale jak można być taką ofermą? Nic to. Jej pewnie też jeszcze nie ma w domu. Poproszę o sekator ich syna Roberta. Przystrzygę żywopłot i oddam sekator zanim jego starzy wrócą.

– On Ci też nie pożyczy – znowu zanegował wewnętrzny krytyk. –  Przecież doniosłeś jego rodzicom, że pali papierosy.

Doprowadzony do rozpaczy pan White wybiega z domu. Biegnie do drzwi domu państwa Brown. Dzwoni. Czeka aż ktoś otworzy. I woła wprost w otwarte drzwi:

W dupie mam wasz sekator!

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *