Pętla coachingowa

Pętla coachingowa

Gdy usłyszałem wyrażenie pętla coachingowa, to pierwsze skojarzenie nie było pozytywne. A Tobie, z czym się kojarzy? Jeśli z tym, co może sobie szykować rozczarowany Klient po zakończeniu sesji coachingowej: to akurat się mylisz.

Pętla coachingowa to podstawowe narzędzie coacha. Esencja coachingu. Polega na zadawaniu pytań, słuchaniu i odzwierciedlaniu. Gdzie tu jest pętla? Po zadaniu pytania, wysłuchaniu odpowiedzi i odzwierciedleniu: coach zadaje kolejne pytanie. I znowu: słuchanie, odzwierciedlenie. I następne pytanie. Nudne? Niekoniecznie. Wszystko zależy od tego, jakie to są pytania, a także jak wygląda odzwierciedlenie.

Zadawanie pytań a pętla coachingowa

Nie ma nic prostszego? Fakt. Jednak w coachingu nie chodzi o zadawanie jakichkolwiek pytań. A jakich? Dobrych 🙂 A które pytania są dobre? Takie, które docierają do sedna, które pozwalają Klientowi odkryć coś nowego. Skąd brać takie pytania? Z uważnego słuchania (patrz niżej) i wnioskowania. Ale zanim coach zada takie mocne pytanie, musi sprawdzić, czy dobrze zrozumiał to, co Klient już powiedział. I temu właśnie (między innymi) służy odzwierciedlanie (patrz dalej). Pytanie musi się odnosić do tego, co ważnego Klient właśnie powiedział.

Pętla coachingowa: czego unikać przy zdawaniu pytań?

  1. Pytań zamkniętych. Dostaniesz odpowiedz tak lub nie i nic poza tym.
  2. Długich rozbudowanych pytań. Klient może się zagubić, istnieje też ryzyko, że będzie to pytanie sugerujące.
  3. Pytań dlaczego? Klient ma poczucie bycia ocenianym.

Słuchanie

Słuchanie jest chyba jeszcze łatwiejsze niż zadawanie pytań? Samo słuchanie może być rzeczywiście łatwe. Jednak, gdy słuchasz z pełną uwagą, chęcią zrozumienia, dotarcia do sedna: to już tak łatwo nie jest. Trzeba się pilnować, żeby własne myśli nie przeszkadzały w słuchaniu. Zakazać sobie przygotowywania kolejnego pytania, zanim Klient skończy swoją wypowiedź. Zwracać uwagę na zmiany tonu, barwy głosu, czytać mowę ciała. Uważać na to, co nie zostało dopowiedziane. Albo co zostało przemilczane. Bez uważnego słuchania pętla coachingowa nie istnieje.

Jednocześnie swoją postawą (w tym mową ciała) należy okazywać swoje zaangażowanie, zainteresowanie tematem, upewniając Klienta, że to, co mówi jest ważne, że jest się skupionym na tym, o czym Klient mówi.

Czy można przestać słuchać Klienta? Można:) Czasem nawet trzeba. Jeśli Klient ucieka od pytania, może to oznaczać, że padało trudne (czytaj: ważne) pytanie. Wtedy można nawet Klientowi przerwać i powtórzyć pytanie. Jak to: przerwać Klientowi? Właśnie tak: przerwać, żeby nie marnować czasu na omawianie rzeczy nieważnych. Oczywiście, na pierwszej sesji ustalam z Klientem zasady: proszę Go o pozwolenia na przerywanie Mu, gdy będzie od pytania uciekał. A potem z tego prawa korzystam.

Odzwierciedlanie

Pętla coachingowa: o co chodzi z odzwierciedlaniem? Coach powtarza to, co usłyszał i zrozumiał z wypowiedzi Klienta. Rzecz jasna, odzwierciedla tylko to, co uznał za ważne. Po co to robi?

  1. Żeby upewnić Klienta, że Go słucha.
  2. Aby się upewnić, że Go dobrze zrozumiał.
  3. Streszcza rzeczy istotne.

Jak to robić, żeby Klient miał poczucie bycia uważnie słuchanym? Używać języka i terminologii Klienta bez dosłownego powtarzania 🙂 Odzwierciedlać istotne cechy Klienta, np. jesteś odważny. W ten sposób coach również daje Klientowi uznanie: umacnia Jego poczucie wartości.

Wychwytuje przekonania, strategie Klienta i je nazywa. Czasem używa metafory, sprawdzając, czy Klient ją kupuje. A co jeśli Klient uważa, że metafora nie jest trafiona? Coach musi po prostu o niej zapomnieć:) Jedną z trudniejszych rzeczy jest nieprzywiązywanie się do swoich ocen sytuacji, metafor itp. jeśli nie przemawiają do Klienta lub Klient się z nimi nie zgadza.

A jak teraz podoba Ci się termin pętla coachingowa?

Zauważyłeś, że można ją stosować nie tylko w procesie coachingu? Kiedy i gdzie zaczniesz ją stosować? A może chcesz użyć coachingu w konflikcie?

Zostaw komentarz

*

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.