Pomyślę o tym jutro

pomyślę o tym jutro
Irytację? Bo tak mówią osoby, które nie potrafią stawić czoła problemowi? Klasyczni odwlekacze? U Ciebie wywołuje podziw? Bo tak robią osoby rozsądne, które nie chcą podejmować pochopnych decyzji?

 – Nie mogę teraz o tym myśleć, bo oszaleję. Pomyślę o tym jutro.

Tak zwykła mawiać w obliczu trudności Scarlett O’Hara, bohaterka Przeminęło z wiatrem.

W wersji oryginalnej:

– I can’t think about that right now. If I do, I’ll go crazy. I’ll think about that tomorrow.

Prokrastynacja (odwlekanie)

Pomyślę o tym jutro może być przejawem braku odwagi, aby się z problemem zmierzyć. Może być ucieczką przed problemem. Albo być podszyte myśleniem życzeniowym: poczekam, może problem sam się rozwiąże? Ale nie musi.

Jak sprawdzić kiedy to jest przejaw prokrastynacji? Bardzo prosto. Jeśli wyrażenia pomyślę o tym jutro używam w znaczeniu kiedyś, może: jest to raczej prokrastynacja. Słówka jutro podobnie jak kiedyś albo może, czy za jakiś czas używane są jako usprawiedliwienie. Nie chcę się tematem zająć teraz. Ale, aby zagłuszyć wyrzuty sumienia, obiecuję, że do tematu wrócę. Jednocześnie, tak naprawdę, nie chcę do tematu wracać: więc podaję nieokreślony termin. Oczywiście, wiem też z doświadczenia, że wyrzuty sumienia i tak się pojawią. Moje sumienie czuje jaką grę prowadzę. W tym momencie jednak, wybieram najprostsze rozwiązanie. Przecież jeśli będę o tym myśleć teraz to oszaleję.

Pomyślę o tym jutro, a wewnętrzny krytyk

Chwytanie byka za rogi może być przejawem odpowiedzialności. Może być przejawem odwagi. Przejawem dorosłości. Umiejętności rozwiązywania problemów natychmiast, gdy się pojawią. Może. Ale nie musi.

Kiedy jest przejawem dorosłości, a kiedy infantylizmu? Jeśli jestem pod wpływem silnych emocji to mam zawężone pole świadomości. Oznacza to, że nie jestem w stanie myśleć racjonalnie. Nie mam wtedy też dostępu do wszystkich swoich zasobów: pamięci, umiejętności logicznego myślenia, kojarzenia faktów, wyciągania wniosków, itp. Jeśli, w takim stanie,  zamiast pomyśleć o tym jutro upieram się, że zajmę się problemem natychmiast: nie jest to przejaw dorosłości.

Podobnie, gdy temat podsuwa mi wewnętrzny krytyk. Tzn. pojawia się myśl dotycząca sprawy, która nie wydarzyła się ostatnio. Sprawa może nawet być ważna, ale myśl o niej pojawia się znienacka. Nie planowałem się tą sprawą teraz zajmować. Mam inne ważne sprawy. Jeśli ulegam wewnętrznemu krytykowi, bo mi tę myśl natrętnie podsuwa: jestem marionetką. Wtedy to nie ja decyduję o czym myślę (i czym się zajmuję).

Złoty środek dla pomyślę o tym jutro

Już wiesz o co chodzi, prawda? Chcesz problemy rozwiązywać na Twoich warunkach? Ty decyduj kiedy się nimi zajmiesz. Nie ma znaczenia kiedy to będzie. Ważne, aby odbyło się to wtedy, kiedy sobie zaplanowałaś. W przeciwieństwie do decyzji podejmowanych przez Twoje emocje.

Uwaga do osób mających tendencje do prokrastynacji

Jeśli masz ochotę pomyśleć o tym jutro: znajdź w kalendarzu termin, gdy się tym tematem zajmiesz. Zablokuj sobie ten termin. Nie musisz wtedy rozwiązać problemu. Ważne żeby wtedy wykonać choć jeden krok do jego rozwiązania. Dzięki temu nie będziesz żyć w cieniu ciągłych wyrzutów sumienia.

Uwaga do DOerów, którzy muszą wszystko robić od razu

Gdy masz ochotę zająć się trudnym tematem: sprawdzaj swój stan emocjonalny. Jeśli Twoje emocje są na wysokim poziomie: najpierw zajmij się nimi (np. przygotowuj emocje do egzaminu).

Zostaw komentarz

*

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.