Dlaczego prowadzę warsztaty o stresie?

Jakie mam doświadczenie?
Jakie kwalifikacje?
Co specjalnego oferuję?

 

Dlaczego zajmuję się stresem?

Panowanie nad stresem to panowanie nad emocjami. Moim zdaniem, to droga do spokoju, radości i zadowolenia z siebie. Chcę pomagać w panowaniu nad emocjami, bo to jest droga do bycia szczęśliwym. Szczęście to jest stan emocjonalny! Nie ma chyba większego sukcesu niż udział w przemianie, która uczyni kogoś szczęśliwym. Albo przynajmniej pomoże komuś zrobić krok w stronę szczęścia.

Osobiste doświadczenia 

Pochodzę z rodziny, gdzie dużo wymagano, ale słabo sobie radzono ze stresem. Np. okazywanie emocji przez chłopaka było niedopuszczalne. Moja Mama zawsze pokazywała mi, że można było lepiej, szybciej, więcej. Ale to mnie ukształtowało: spowodowało, że całe życie pracuję nad udoskonaleniem siebie.

Jednak z domu rodzinnego wyniosłem też mechanizmy nieradzenia sobie ze stresem: tłumienia emocji. To prowadzi, po pewnym czasie, do emocjonalnych wybuchów. Tego obszaru bardzo długo nie udawało mi się ulepszyć. Były nawet momenty, gdy wątpiłem, że kiedykolwiek to zmienię. Spotkałem, na szczęście, trenera rozwoju osobistego, przy którym rozbiłem gołą dłonią calową (grubość: 2.54 cm) deskę. Deskę, z podpisami świadków, nadal mam: stoi na półce i przypomina mi, że MOGĘ!. I znowu uwierzyłem, że mogę pracować i poprawiać nawet to, co jest dla mnie bardzo trudne.

Jestem przekonany, że dobrze rozumiem tych, którzy sobie ze stresem nie radzą.

Moje kwalifikacje

Pracując w korporacjach byłem na wielu szkoleniach. Poznawałem też narzędzia do zarządzania emocjami. Nie wszystkie umiałem od razu zastosować. Jednak część z nich okazała się skuteczna. Gdy odchodziłem z korporacji, zrozumiałem, że największą radość sprawiały mi podziękowania osób, dla których byłem mentorem. Aby uzupełnić swoją wiedzę zostałem też certyfikowanym coachem.

Coach powinien mieć swoją specjalizację. A przecież ja najwięcej doświadczenia mam w obszarze pracy nad stresem (emocjami). Przez tyle lat się z tym borykałem. Mam wrażenie jakbym doświadczył wszystkich możliwych porażek i trudności: zarówno w życiu osobistym jak i zawodowym.

Przez kilka lat z sukcesami pracowałem jako trener. Byłem certyfikowanym trenerem rozwiązań firmy Novell i Microsoft. Więcej o moim doświadczeniu zawodowym plus rekomendacje współpracowników: LinkedIn.

O tym jak są odbierane moje warsztaty z zakresu zarządzania stresem (emocjami) możesz poczytać na stronie: Rekomendacje.

Co specjalnego oferuję?

Znam sporo narzędzi, które pomagają radzić sobie ze stresem. Wszystkie sprawdziłem na sobie. Takich, które nie działały w moim przypadku: nie prezentuję. Większość z moich narzędzi stosują też moi Klienci. Nie każde narzędzie jest dla każdego. Ale z palety, którą oferuję, każdy jest w stanie wybrać coś co mu pasuje. Tymi narzędziami dzielę się w czasie pierwszego dnia warsztatu. O jakiego rodzaju narzędzia chodzi piszę na stronie wydarzenia: Warsztat Stres w pracy.

Jako wieloletni mentor i coach jestem zwolennikiem ustalania jasnych, precyzyjnych celów. Takich dążeń, w których wyniki są mierzalne. Uważam (podobnie jak wielu coachów), że przygotowanie jasnego planu bardzo zwiększa szanse na osiągnięcie sukcesu. Sam zawsze ustalam swoją miarę sukcesu. Mam w tym zakresie sporo doświadczenia i narzędzia, które wprowadzałem i ulepszałem. Narzędzia, które pomagają też: wytrwać w postanowieniu. Przygotowaniem miary sukcesu, dobrego planu wdrożenia zmiany w życie zajmujemy się w czasie drugiego dnia warsztatu. Wtedy też opracowujemy miarę, która pomoże śledzić, czy rzeczywiście wdrażamy swój plan w życie. Każdy przygotowuje swój: przepis na sukces.

Rozumiem tych, którzy sobie nie radzą

Oferuję swoje zrozumienie dla osób, które zmagają się ze stresem. Także przekonanie, że jest to obszar, z którym każdy może sobie poradzić. Skoro nawet ja tego dokonałem. W czasie mojej walki ze stresem poniosłem dziesiątki porażek. Wiem jak to boli. Jak czuje się człowiek, który zaczyna wątpić, czy kiedykolwiek upora się ze swoim problemem. Wiem jak trudno jest wtedy wstać, ponownie ruszyć do walki. A jednak: wstawałem i ruszałem ponownie. Mam na to swoje sposoby, którymi chcę się dzielić: Motywacja do pracy, do nauki. Motywowaniem się do dalszego wysiłku, docenianiem sukcesów, rozwiązywaniem problemów, wzajemnym wspieraniem będziemy się zajmować w czasie regularnych spotkań na webinariach. Badania pokazują, że jeśli pracujemy nad czymś o czym będziemy zobowiązani regularnie opowiadać innym: wyraźnie rośnie prawdopodobieństwo osiągnięcia sukcesu.

Co osiągnąłem? Jestem teraz spokojniejszy, dużo bardziej zrównoważony. Nastawiony na relacje, bardziej zadowolony z siebie. Cały czas praktykuję używanie swoich narzędzi, bo widzę, że nadal jest pole do poprawy. Ale sądzę, że już rozpocząłem swoją podróż do spokoju, radości i… szczęścia. Zachęcam Cię: rozpocznij swoją.

Masz dodatkowe pytania, wątpliwości, czy to dla Ciebie? Skontaktuj się ze mną.