Święty spokój

Święty spokój
Chcesz mieć święty spokój? Od czego ten święty spokój zależy? Jak duży jest Twój wpływ na możliwość osiągnięcia świętego spokoju?

Co to znaczy: mieć święty spokój? Być wolnym od trosk? Nie martwić się? Odetchnąć? Odpocząć od czegoś? W jaki sposób można stan osiągnąć? Trzeba rozwiązać wszystkie problemy? Dokończyć wszystkie projekty? Domknąć wszystkie sprawy? Uporządkować, co jest do uporządkowania? Świetnie. Co Ci to da? Będziesz szczęśliwy? Ale jak tego dokonać? Nie wiesz?

Święty spokój? Nigdy sobie wszystkiego nie poukładasz

Święty spokój to sytuacja, w której zarządziłeś światem zewnętrznym. Wprawdzie w obszarze, który dotyczy Ciebie, ale jednak przekształciłeś rzeczywistość. Ile razy udało Ci się doprowadzić do sytuacji, gdy miałaś święty spokój? Ani razu? Z jakiego powodu? Za mało się przyłożyłeś? Wystąpiły czynniki od Ciebie niezależne? Jednak gdy się przyłożysz, gdy zdobędziesz więcej doświadczenia, gdy rzeczywistość będzie Ci sprzyjać – wtedy osiągniesz święty spokój? Wierzysz w to? Innymi słowy: jak realne jest to marzenie?

Z drugiej strony. Załóżmy, że udało Ci się tak wszystkim zarządzić. Nie masz żadnych kłopotów. Myślisz, że to Ci da szczęście? Wyjaśnijmy: czy rzeczywiście sielanka to szczęście?

Święty spokój. Co jest naprawdę Twoim problemem?

Po co Ci ten święty spokój? Jest Ci ciężko? Masz za dużo problemów? Pragniesz, aby inni przestali od Ciebie tak wiele oczekiwać? Chcesz odetchnąć? Ale, co stoi na przeszkodzie, abyś odetchnął? Twoje obowiązki? A kto Ci je narzuca? Wyjeżdżasz czasem na urlop? I jak się czujesz na urlopie? Odpoczywasz, oddychasz? A sprawy do załatwienia? Czekają? Jednak świat się nie wali?

Twoim problemem jest stres. To nie otaczająca Cię rzeczywistość powoduje, że jest Ci tak ciężko. Że odczuwasz presję. Te presję nakładasz na siebie sama. Może jesteś perfekcjonistą? Niezdrową perfekcjonistką? Rozejrzyj się wśród swoich znajomych. Z pewnością nie wszyscy żyją pod taką presją jak Ty. Ale inni mają łatwiej. Przecież sam w to nie wierzysz. Przede wszystkim: wszyscy mamy problemy. Ale niektórzy radzą sobie z nimi lepiej niż inni. Jak oni to robią?

Święty spokój? Czy wewnętrzny pokój?

Zostaw święty spokój w spokoju:) Przecież to nierealne marzenie. Nie masz takiego wpływu na świat zewnętrzny, aby mieć pewność, że go przekształcisz tak jak chcesz. Innymi słowy: w walce o święty spokój doznasz tylko frustracji, poczucia niespełnienia i niskiej samooceny.

Co możesz naprawdę osiągnąć? Coś co zależy wyłącznie od Ciebie. Tym czymś jest pokój wewnętrzny. To stan Twojego umysłu. Z drugiej strony: to stan, w którym świat zewnętrzny pozostaje taki jaki jest. W rezultacie Ciebie to nie frustruje. Innymi słowy: masz w sobie spokój głębi oceanu. Podsumowując: dla mnie pokój wewnętrzny to kwintesencja szczęścia.

Pokój wewnętrzny. Jak go osiągnąć?

Pokój wewnętrzny zamiast świętego spokoju? OK. Ale jak zdobyć ten wewnętrzny pokój? Innymi słowy: gdzie go kupić? Moim zdaniem wewnętrzny pokój wypracowuje się zarządzając swoim stresem. Tak. Masz wpływ na to jak bardzo się stresujesz. To znaczy, że możesz to zmieniać. Stres to tak naprawdę lęk (nie strach). Można się uczyć wpływać na swoje emocje (nie tylko na poziom lęku) przez całe życie.

Co zrobisz?

Uznajesz ten tekst za wartościowy? Przemawia do Ciebie argumentacja logiczna? Zatem: co z tym zrobisz? Chcesz być mądry przed szkodą? Przede wszystkim: pogłębiaj wiedzę. Po drugie, ucz się technik radzenia sobie ze stresem. Najważniejsze: wdrażaj zdobytą wiedzę i umiejętności w życie.  Mądrość to wiedza zastosowana w praktyce.

Nie wiesz, gdzie szukać wiedzy? Na przykład na moim blogu:) Po pierwsze, zajrzyj do tekstów: emocje, cz.1,  emocje, cz.2. Znajdziesz tam ćwiczenia, które  pomagają w drodze do wewnętrznego pokoju.

Powodzenia.

 

Zobacz jeszcze

Sielanka to szczęście? Jak to jest z sielanką? Widziałem ostatnio film, gdzie „szczęśliwych dzikich” przeciwstawiono „nieszczęśliwym technokratom”. Nie pociąga mnie możli...
Strach, czy lęk? Po co mi ta wiedza? Właśnie. Przecież nie ma znaczenia jak, co nazywam. Ważne co czuję. I czy mój „stracholęk” jest racjonalny, czy nie. Dokładnie...
Emocje, cz. 1 Generalnie uważa się, że emocje nie mają konotacji moralnej. Nie ma nic złego w odczuwaniu gniewu, złości, agresji. Konotacja moralna pojawia się jeś...
Emocje, cz. 2 Praca ciałem Praca ciałem jest innym sposobem wpływania na swoje ….. emocje. W jaki sposób? W podobny jak praca umysłem. Stanowisz jedność więc Twoje...

Zostaw komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *