Tabletki na stres?

Tabletki na stres

Tabletki na stres byłyby bardzo popularne. Okazuje się, że Polacy są najbardziej zestresowanymi pracownikami w Europie. Zatem popyt na takie tabletki byłby duży. Słyszałeś o takich tabletkach? Ja też nie. Owszem, mówi się o tym, że serotonina to hormon szczęścia. Ale długotrwały stres, który powoduje wydzielanie adrenaliny i kortyzolu (hormonów stresu), niweluje działanie serotoniny. Innymi słowy: przyjmowanie leków, które zwiększają poziom serotoniny nie zadziała na dłuższą metę. Ale może są tabletki na obniżenie poziomu adrenaliny? Ja takich nie znalazłem. Podobno żeń-szeń stabilizuje poziom kortyzolu (a może go nawet obniża). Patrz: https://brainsociety.com/badania/zen-szen/, http://www.rynekaptek.pl/farmakologia/badania-indyjski-zen-szen-pomaga-leczyc-leki-i-fobie,22413.html, https://www.centrumdobrejterapii.pl/bez-kategorii/11-dowodow-korzystnego-wplywu-zen-szenia-na-nasze-zdrowie-psychiczne-i-fizyczne/. Osobiście nie testowałem. Jeśli Ty stosowałeś: będę wdzięczny za komentarz pod tekstem.

Tabletki na stres? Mało prawdopodobne

Tak się złożyło, że przed kilka lat pracowałem w Klinice Psychiatrycznej Akademii Medycznej w Warszawie. Nawet obroniłem tam doktorat. Współczesna psychiatria to w zasadzie farmakoterapia. Oznacza to, że leczenie polega na stosowaniu leków psychotropowych. W uproszczeniu: środki te mają wpłynąć na doprowadzenie poszczególnych neurotransmiterów do równowagi. Niestety, nie ma środków, które są w 100% skuteczne. Zatem leczenie polega na próbowaniu kolejnych leków. Jeśli po dwóch tygodniach dany lek nie przynosi rezultatów: próbuje się następny. Potem następny. Aż do skutku. Lub jego braku. Niektóre z tych leków na część osób działają paradoksalnie: czyli odwrotnie od zamierzonego (np. wpędzają w depresję zamiast z niej wyprowadzać). Prawie każdy lek powoduje (u części ludzi) jakieś efekty uboczne.

Wypowiedź lekarz psychiatrii: Jeśli pacjent nie wraca to albo umarł, albo się przeprowadził. Wyleczeń praktycznie nie ma.

Dlaczego tabletki na stres mają być nieskuteczne?

Przede wszystkim dlatego, że nie usuwa źródła problemu. Większość leków skupia się na usunięciu objawów (np. leki przeciwbólowe) zamiast na usunięciu źródła problemu. Jeśli celujemy w manipulowanie poziomem neurotransmiterów to powielamy podejście psychiatrii. A wiemy już, że nie doprowadza ono do całkowitego wyleczenia z choroby. Jeśli ktoś chce mieć pewność, że jego problem nie wróci? Godzi zażywanie leków do końca życia. Bez gwarancji, że nawrót choroby nie nastąpi.

Tabletki na stres usuwające przyczynę stresu?

A gdyby ktoś odkrył tabletki, które usuwają przyczynę stresu? Ale co jest źródłem stresu? Źródłem stresu (lęku) jest Twoja interpretacja faktów (sytuacji). Tabletka, która usunęłaby źródło stresu musiałaby wpłynąć na Twoją interpretację rzeczywistości. Musiałaby ingerować w Twoje myślenie. W Twoje przekonania. Po pierwsze: nie sądzę, że jest możliwe stworzenie takiego leku. Po drugie: czy chciałabyś takie tabletki przyjmować?

Moim zdaniem: lek na stres (usuwający przyczynę stresu) już istnieje? Ale nie jest to tabletka. To zmiana sposobu myślenia. Jednak zmiana sposobu myślenia wymaga więcej wysiłku łyknięcie tabletki (zobacz: Dobre myśli).

Jakie tabletki na stres ja proponuję?

Napisałem już o tym tekst: Jak wyjść ze stresu. Oferuję też darmowy kurs mailowy: Jak radzić sobie ze stresem w różnych sytuacjach.

Sprawdź, jak te przepisy zadziałają w Twoim przypadku.

W nagrodę😉 możesz pobrać plik z opisem skutecznej techniki podwyższania nastroju😊

Komentarze

  1. Bzdury. Co jeśli stres jest powodowany nadczynnością tarczycy lub endogenny z niedoboru np serotoniny lyb dopaminy?

    1. Dziękuję za komentarz. Nie podzielam powyższej opinii:)
      Obniżony (podwyższony) poziom neurotransmiterów nie zawsze jest wywołany przez stres. Jeśli przyczyna jest inna niż stres – nie mówimy wtedy o „tabletkach na stres”.
      Owszem: to że mam obniżony (podwyższony) poziom neurotransmiterów może mnie stresować. Ale to jest odwrócenie skutku i przyczyny (w stosunku do tego o czym piszę w artykule).
      Artykuł nawiązuje do sytuacji, w której źródłem obniżonego (podwyższonego) poziomu neurotransmiterów jest stres. Stawiam tezę, że leczenie farmakologiczne ma małe szanse, jeśli nie pracuje się nad usunięciem źródła problemu (zmniejszeniem stresu).

Zostaw komentarz

*

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *