Trudne chwile

Trudne chwile

Wiesz jak przetrwać trudne chwile? Co wtedy robisz? Czy to, co robisz, pomaga Ci? Czy też może jest pomocne tylko na krótką metę, pozostawiając niesmak spowodowany ucieczką do tak prymitywnego mechanizmu? Jeśli chcesz jak najszybciej mieć trudne chwile za sobą: może spróbujesz mojej metody? Ostrzegam: wymaga dużej dozy samodyscypliny i sporo odwagi. Jednak z czasem staje się coraz skuteczniejsza i łatwiejsza w stosowaniu.

Co znaczy: mam trudne chwile?

Kluczowe jest tu słowo trudne. Wyraża ono Twój stosunek emocjonalny do rzeczywistości. Jednocześnie jasno pokazuje, że znalazłeś się sytuacji, której nie lubisz. Wolałbyś być w sytuacji bardziej komfortowej (łatwiejszej). Ważnym elementem charakterystycznym dla tego stanu jest też mnogość chwil. To znaczy, że sprawa nie dotyczy pojedynczego incydentu. Ale raczej jakiejś serii, splotu wydarzeń, które nie ułożyły się po Twojej myśli.

Trudne chwile. Co nie działa?

Wiele rozwiązań albo nie działa w ogóle, albo działa tylko chwilowo. A długofalowo wyrządza więcej szkód niż pożytku. Generalnie, gdy jest Ci źle: szukasz odskoczni. Czegoś, co sprawi Ci (nawet krótkotrwałą) przyjemność. Problem w tym, że gdy przeżywasz trudne chwile bardzo ciężko schować to pod drobną przyjemnostką.

Pocieszacze

Groźne są zwłaszcza wszelkiego rodzaju pocieszacze, które wciągają Cię do tego stopnia, że nie umiesz nad nimi zapanować, np.:

  • kieliszeczek alkoholu dla rozluźnienia (lub zapomnienia)
  • zażycie jednej tableteczki jakiegoś środka psychotropowego
  • wizyta w cukierni na jedno ciasteczko
  • pogranie sobie godzinkę w grę komputerową
  • drobne zakupy
  • itp.

Jaki jest z nimi problem? Taki, że nie kończy się na jednym kieliszeczkuciasteczku, jednej tableteczcegodzince. To zbyt słabe pocieszacze w Twojej (trudnej) sytuacji. Potrzeba większej dawki. I rzeczywiście czasem udaje się czasem zapomnieć o problemie. Ale tylko w czasie aplikowania przyjemnostki. A gdy już (następnego dnia) uświadomisz sobie, co wczoraj zrobiłeś: nastrój dodatkowo się obniża, bo wstydzisz się tego, co się stało. A rzeczywistość w ogóle się nie zmieniła. Widzisz też zagrożenie: nie możesz długofalowo poprawiać nastroju w ten sposób, bo wpadniesz w nałóg. A taka myśl dołuje jeszcze bardziej.

Rozmowy z życzliwą osobą

Nie działają też rozmowy z życzliwą osobą.

Większość tych życzliwych stosuje porady w stylu:

  • nie jest przecież tak źle
  • nie przejmuj się tak bardzo
  • ludzie mają większe problemy
  • dasz radę
  • co Cię nie zabije to Cię wzmocni
  • weź się w garść
  • itp.

Jak to w praktyce działa? Pogłębia problem. Słyszysz przecież, że przejmujesz się pierdołą, zamiast wziąć się w garść. Prawdziwy Przyjaciel, który w dodatku jest mądry: wysłucha Cię bez oceniania, pouczania i doradzania. I w ten sposób trochę tego ciężaru spadnie Ci z serca. Ale nie każdy ma prawdziwego mądrego Przyjaciela. Albo ten nie jest akurat dostępny.

Przeczekiwanie

Przeczekiwanie to kolejna strategia, która nie pomaga. Możesz sobie wmawiać, że to w końcu to minie. Ten stan nie może trwać w nieskończoność. I rzeczywiście kiedyś Twój zły nastrój się skończy. Ale w sytuacji, o której mówimy, nie masz do czynienia z chwilowym obniżeniem nastroju. Przeżywasz trudne chwile (czyli nie jedną). Zatem jest to nawracający, utrzymujący się przez pewien czas zły nastrój. Nie uświadamiasz sobie, co jest jego przyczyną. Bez podjęcia żadnych kroków ten stan będzie trwał dłużej, niż mógłby trwać, gdyby coś z tym zrobić.

Trudne chwile. Co działa?

Konfrontacja

Konfrontacja z istotą problemu. Jak najwcześniejsza konfrontacja. Jak tylko sobie uświadomisz, że spadł Ci nastrój i ten stan nie mija. Co w czasie takiej konfrontacji robić?

  • ustal fakty (czyste fakty: bez interpretacji)
  • przyjrzyj się swojej interpretacji każdego z nich. Przecież stąd (z Twojej interpretacji) przecież wzięły się emocje
  • ustal jak Twoja potrzeba została naruszona lub zaniedbana (patrz: 3 przyczyny zdenerwowania oraz Inne 3 przyczyny zdenerwowania)
  • sprawdź, czy ta potrzeba była uzasadniona (mogła nie być)
  • poszukaj innej interpretacji tych sytuacji (tych faktów), w której to interpretacji Twoje potrzeby nie zostały naruszone

Jeśli zostały naruszone potrzeby związane z wydarzeniami (poczucie sprawiedliwości, niespełnione oczekiwania, czy niepewność): sprawa jest niemalże zamknięta. Widzisz, że to Twoja interpretacja (Twoje nastawienie, oczekiwania) spowodowała obniżenie nastroju. Skup się wtedy na spojrzeniu z innej perspektywy. Jeśli stara interpretacja do Ciebie natrętnie powraca: zastosuj technikę kontrolowania tego, gdzie przebywa Twoja świadomość (patrz: Jesteś marionetką).

W przypadku, gdy naruszone zostały potrzeby związane z ludźmi (poczucie przynależności, status, czy autonomia): przeprowadź (o ile to możliwe) rozmowę z osobą, która powodowała (kursywa dlatego, że to Ty odpowiadasz za swoje emocje, a nie ktoś inny) ten obniżony nastrój. Najpierw przygotuj się do tej rozmowy zgodnie ze schematem opisanym w tekście: Jak zwracać uwagę innym.

Trudne chwile. Co dalej?

Może się okazać, że masz trudność, bo ciągle: jesteś marionetką. Oznacza to, że warto jeszcze poćwiczyć umiejętność decydowania, o tym, gdzie przebywa Twoja świadomość. Potrzebujesz nieco czasu, zanim nabierzesz wprawy.

Może się też okazać, że rozmowa z drugą osobą nie poszła Ci tak, jak się spodziewałeś. Np. nie przeprowadziłeś jej dobrze: masz więc kolejne pole do ćwiczeń praktycznych. Ale może być tak, że zrobiłeś wszystko dobrze, ale druga strona okazała się niegotowa na taką rozmowę. Wtedy przynajmniej masz świadomość, że ze swojej strony zrobiłeś to, co należało. A skoro tak: możesz przestać rozmyślać na ten temat. Dopracowujesz umiejętność decydowania o tym, gdzie przebywa Twoja świadomość.

Chcesz poszerzyć temat?

Zajrzyj do innych tekstów powiązanych z tematem trudnych chwil: Długotrwale obniżony nastrój oraz Bagno.

W nagrodę😉 możesz pobrać plik z opisem skutecznej techniki podwyższania nastroju😊

Komentarze

Zostaw komentarz

*

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *